Aplikacje do ściągania czy do nauki? Osądź sam

Nieskrępowany dostęp do internetu i sklepu z aplikacjami na smartfonie stwarza wiele pokus, żeby nie powiedzieć - zagrożeń. W sieci czyha wiele niebezpieczeństw, a niestety nie wszystkie można w łatwy sposób zidentyfikować. Celem niektórych niewinnych na pierwszy rzut oka programów mobilnych jest odwrócenie uwagi ucznia od obowiązków i nauki. Warto co jakiś czas kontrolować, co pojawia się na telefonie dziecka.

Telefony komórkowe z dostępem do internetu w rękach młodych ludzi to coraz częstszy widok. Nie jest to zaskoczeniem, ponieważ w ofercie operatorów jest coraz mniej zwykłych telefonów komórkowych, a nowoczesne smartfony z roku na rok tanieją. Komórki z pakietem internetu i łącznością Wi-Fi to zresztą świetne narzędzia, które mogą służyć nie tylko do rozrywki, ale również być bardzo pomocne w nauce. Trzeba tylko je wykorzystywać z głową.

Nie wszystkie aplikacje z kategorii Edukacja warto instalować

Rodzice powinni dbać o to, żeby dziecko nie korzystało z nieodpowiednich aplikacji, ale identyfikacja takich tytułów nie jest łatwa. Niepokój rodzica powinny wzbudzić nie tylko obecne na telefonie dziecka pożerające czas gry z mikropłatnościami i programy o zabarwieniu erotycznym. Czerwona lampka w głowie mamy lub taty powinna się zapalić nawet po znalezieniu na smartfonie dziecka niektórych aplikacji klasyfikowanych jako edukacyjne.

Kilka popularnych programów obecnych w sklepach z aplikacjami napisano z myślą o tym, żeby wyręczyć młodego człowieka z wykonywania zadań domowych. W sieci powstały nawet całe społeczności uczniów, którzy wyręczają się nawzajem z pracy domowej. Dostęp do takiej bazy można uzyskać ze smartfona. Niektórzy z twórców oprogramowania mobilnego nawet nie ukrywają tego, że ich programy mogą służyć do ściągania w czasie sprawdzianu.

Aplikacje, których obecność jest sygnałem alarmowym dla rodzica

Uczniowie widząc aplikacje mobilne obiecujące więcej czasu na zabawę zapewne ochoczo ją zainstalują. Opisy programów potrafią sugerować, że czas poświęcony na naukę to czas zmarnowany, a młody posiadacz smartfona powinien zając się zamiast tego zabawą i odpoczynkiem. Aplikacja mobilna ma oczywiście to umożliwić, ale twórcy systemów operacyjnych mimo to nie mają podstaw, by usunąć takie oprogramowanie z oficjalnego repozytorium.

Oczywiście aplikacje to tylko narzędzia, dlatego nie można też demonizować programów pomagających w pracy domowej i oferujących dostęp do rozwiązanych zadań. Czy aplikacja pobrana Google Play, Apple App Store lub Windows Store powinna zostać usunięta z urządzenia należącego do dziecka? Zależy to głównie od tego, jak młody człowiek ją wykorzystuje. Rodzice powinni być jednak świadomi zagrożeń, dlatego przygotowaliśmy listę aplikacji, które mogą wpłynąć niekorzystnie na chęć ucznia do samodzielnej nauki.


Zobacz również