Apocalyptica

Szatan zmienił imię i wraca na Ziemię. Maskarada nic nie pomoże. I tak go dopadniemy. I sfragujemy bez litości.

Szatan zmienił imię i wraca na Ziemię. Maskarada nic nie pomoże. I tak go dopadniemy. I sfragujemy bez litości.

Twórcy gier niejednokrotnie usiłują za pomocą swoich dzieł sprowokować opinię publiczną. Od dawna wiadomo że najbardziej chodliwymi towarami są seks i przemoc. Nie sposób zliczyć, ile powstało gier akcji. Natomiast łatwo dostrzec tytuły, które w podtekście przemycają treści seksualne. Trudno uwierzyć, aby ktoś dał sobie wmówić, że gry mające w tytule słowa strip poker są tylko i wyłącznie symulacjami tej skądinąd popularnej gry karcianej. Od najstarszych wersji, po zwycięskie partie jakaś komputerowa piękność zdejmowała kolejne części garderoby. Jak to wyglądało na monitorach monochromatycznych, lepiej nie mówić. Mimo to, w czasach gdy byliśmy wiernym sojusznikiem chwiejącego się dzisiaj państwa północnokoreańskiego, każdy obrazek z nagą kobietą cieszył. Nawet z taką czarno-zieloną. Komputery stawały się coraz mocniejsze i rysowały coraz ładniejsze dziewczęta. Innym zagadnieniem, na które ludzkość zawsze reagowała w sposób skrajny, była sfera metafizyczna. A publiczne poruszanie kwestii wyznania było i jest niebezpieczne. Tym razem nie bali się tego panowie z Extreme FX pod egidą Konami.

Seks, przemoc i religia... Nadchodzi bardzo prowokacyjna Apocalyptica.

Armageddon razy dwa

Ta nieumarła kukła posiada run potrzebny do otwarcia wrót. Dobrowolnie go nie odda. Musi zatem ukorzyć się przed Panem...

Ta nieumarła kukła posiada run potrzebny do otwarcia wrót. Dobrowolnie go nie odda. Musi zatem ukorzyć się przed Panem...

Trochę się zmieniło na Ziemi od naszych czasów. Bóg pokonał Szatana i przez jakiś czas był spokój. Niestety, podczas wojny zginęło tylu ludzi, że piekielny władca miał mnóstwo dusz do skorumpowania. Zły duch oczywiście skorzystał z nadarzającej się okazji i odrodził się pod nowym imieniem. Kolejnym krokiem Szatana był powrót na naszą planetę. Jak przystało na osobnika jego pokroju, zrobił to z wielkim hukiem. Pod imieniem NeoSatana kryje się ten sam gość, który jest odpowiedzialny za wyrzucenie nas z raju i kilka miliardów innych niemiłych spraw. Siła, z jaką uderzył, sprawiła, że zapanował nad Ziemią, po której teraz włóczą się hordy jego zwolenników. Jako że napastnik chciał zapomnieć o czasach, kiedy poniósł sromotną porażkę, zmienił również nazwę Ziemi. Ta piękna, aczkolwiek wyniszczona długotrwałym konfliktem na tle religijnym planeta nazywa się Nu-Hades. Ludzie wierni Bogu rozpierzchli się po najdalszych zakątkach kosmosu. Teraz, po przegrupowaniu sił, nadszedł czas na drugie spotkanie na szczycie.

Kosmiczna gonitwa

Mój Panie, nawróciłem już sześciu grzeszników. A nawróciłbym i siódmego, gdyby nie skonał w trakcie przyjacielskiej wymiany teologicznych poglądów.

Mój Panie, nawróciłem już sześciu grzeszników. A nawróciłbym i siódmego, gdyby nie skonał w trakcie przyjacielskiej wymiany teologicznych poglądów.

Czas rozprawić się z grzesznikami. Weźmiesz udział w tej walce w pierwszym szeregu. Zły zastosował taktykę blitzkriegu i siły mogące się mu przeciwstawić musiały się ewakuować z Ziemi. Dlatego do wszystkich lokacji przybywasz statkiem kosmicznym, za pomocą teleportacji lub w jeszcze inny, równie wymyślny, sposób. W trybie dla pojedynczego gracza będziesz miał okazję zmierzyć się z legionami sług Szatana. Na początku obejrzysz krótki briefing w postaci rozmowy ze swoimi niebiańskimi zwierzchnikami. Opowiedzą oni, czego ewentualnie możesz się spodziewać na miejscu, do którego zmierzasz. Poziomy w Apocalyptice są różnorodne i dobrze jest wysłuchać szefów do końca. Przed rozpoczęciem gry należy uważnie dokonać wyboru postaci, którą będziesz prowadził.

Następny ekran przedstawia szczegółowe omówienie celów, które przyjdzie ci zrealizować, aby pomyślnie zakończyć batalię. Piszemy: batalię, bo cele i po trosze sposób rozgrywki bardzo przypominają jeden z trybów z gry Unreal Tournament.

Assault mode on

Jakim zaskoczeniem była rezygnacja z trybu assault w grze Unreal Tournament 2003 przypominać nie trzeba. Niesamowita grywalność oraz inteligentne boty sprawiły, że ten rodzaj rozgrywki był atrakcyjny nawet w trybie dla pojedynczego gracza. Twórcy Apocalypticy, nie czekając na kolejną część turniejowego Unreala, wzięli sprawę w swoje ręce. Już ekran przedstawiający cele misji przypomina jako żywo ten z UT 2k3. Krótkie opisy zadań ilustrowane obrazkami obiektów dobrze wyjaśniają poszczególne cele. Sama rozgrywka jest jeszcze bardziej podobna do tej znanej z UT.

Teleport uruchomiony. Tylko gdzie on prowadzi? Koniec ze średniowieczem. W tej grze diabeł korzysta z najnowszych zdobyczy techniki, a jego słudzy mają elektryczne widły.

Teleport uruchomiony. Tylko gdzie on prowadzi? Koniec ze średniowieczem. W tej grze diabeł korzysta z najnowszych zdobyczy techniki, a jego słudzy mają elektryczne widły.

Na ukończenie misji masz określoną, na szczęście z reguły wystarczającą, ilość czasu. Konstrukcje poszczególnych map zmuszają do wykonywania zadań w narzuconej kolejności, aczkolwiek autorzy czasami zostawiają niewielkie pole manewru.

Przykładowo, na mapie Desert Base umieszczonej w kolonii Jerusalem V plansza wygląda jak klasyczna mapa assault. Pierwszym zadaniem jest przedarcie się do urządzenia odpowiedzialnego za podnoszenie kraty. Przy samym obiekcie musisz postać kilka chwil, aby go uaktywnić. Następnie czeka cię rajd przez pustynny kanion. Drugi cel to rozbicie kraty zagradzającej wejście do kanałów. Kolejne polegają na otwarciu za pomocą paneli pary drzwi. Wreszcie jeszcze raz trzeba przebiec się dookoła mapy i znaleźć wyjście. Brzmi trywialnie, ale cały czas toczysz boje z przeciwnikami. Podobieństwo do map z UT widać od razu.

Natomiast podczas lotu Suneaterem, statkiem kosmicznym NeoSatana, będziesz walczył w odmienny sposób. Mapa o wdzięcznej nazwie Assimilation Decks jest rozgrywana na podobieństwo trybu Domination. Trzeba zająć pięć miejsc na planszy i dopilnować, aby przeciwnik ich nie odbił. Wygrywa zespół, który jednocześnie zmieni na swój kolor wszystkie. W przypadku sił dobrą nagrodą jest możliwość ucieczki, gdy natomiast wygrają sataniści, wszystko... ech lepiej nie mówić.

Ogólnie rzecz biorąc, akcja w Apocalyptice jest bardzo szybka i niesamowicie krwawa oraz brutalna. Nie ma czasu na skradanie się czy inne wymyślne taktyki. Po prostu przedzierając się przez hordy wrogów, realizujesz kolejne cele. Wróg ma zawsze przewagę liczebną, twoi bohaterowie natomiast, jako wybrańcy Boga, po śmierci są wskrzeszani i kontynuują krucjatę. Przegrywasz, gdy wrogowi powiedzie się pokrzyżowanie twoich planów albo gdy upłynie wyznaczony czas. Siły zła szczególną uwagę poświęcają osobom lub rzeczom, bez których nie jesteś w stanie pomyślnie ukończyć misji. Dochodzi do takich sytuacji, że mijasz bez walki wrogów, bo musisz gonić za wyznaczonym celem.

Tryb multiplayer oferuje taką samą akcję plus kilka atrakcji. Jedną z nich jest możliwość gry po tej ciemniejszej stronie.


Zobacz również