Apple iPad "zbanowany" przez rząd Davida Camerona

Apple iPad w obawie przezd inwigilacją dostał zakaz uczestniczenia w posiedzeniach rządu Davida Camerona.

Brytyjski rząd po ostatnich doniesieniach, z których wynikało, że Amerykańska Agencja Bezpieczeństwa Narodowego (NSA) podsłuchiwała rozmowy telefowniczne 35 przywódców państw, postanowił wprowadzić pewne środki bezpieczeństwa. W związku z tym, jak donosi Daily Mail, członkowie gabinetu premiera Davida Camerona zostali zobowiązani do tego, aby podczas posiedzeń nie mieć przy sobie swoich tabletów Apple iPad. Z kolei The Telegraph twierdzi, że niektórzy ministrowie wyposażeni zostali też w przeznaczone na ich smartfony i tablety "dźwiękoszczelne pudełka wyłożone ołowiem".

Czy to nie przesada?

Patrząc na to co się dzieje, nie dziwi mnie działanie rządu Davida Camerona. Tym bardziej, gdy weźmiemy pod uwagę niedawne wydarzenia podczas szczytu G20 w Sankt Petersburgu. Rosjanie wręczyli tam bowiem delegatom dosyć dziwny prezent, który składał się z pamięci USB (tutaj nie ma wielkiego zaskoczenia) oraz...ładowarki do telefonu (po co?). Nieco poźniej niemieckie służby wywiadowcze badające otrzymane gadżety wydały opinię, że "były one zdolne do gromadzenia informacji z komputera i telefonu". Pytanie tylko, czy faktycznie zostały do tego wykorzystane. Oczywiście Rosja wszystkiemu zaprzecza...


Zobacz również