Apple vs. Google - top 5 konfrontacji

Apple i Google to konkurencyjne firmy, które od kilku lat walczą ze sobą ostro na rynku mobilnym. Przyjrzeliśmy się bliżej ich pojedynkom w kilku różnych obszarach.

Przez wiele lat najgroźniejszym przeciwnikiem Apple był Microsoft. W 1998 roku powstało jednak kolejne amerykańskie przedsiębiorstwo, którego nazwa była tak dziwna i śmieszna, że w prasie branżowej pojawiły się artykuły tłumaczące skąd się wzięła. Oczywiście chodzi tutaj o firmę Google (nazwa powstała z niepoprawnego zapisu słowa „googol”, które oznacza w zapisie dziesiętnym jedynkę i 100 zer), która początkowo celowała w rynek wyszukiwarek.

Z czasem tak go zdominowała, że obecnie słowo Google stało się synonimem słowa "wyszukiwarka”. Rozwinęła się też w wielu różnych kierunkach, które bezpośrednio uderzyły w interesy Apple.

Apple vs Google: iOS vs Android

Początkowo firma Google nie była postrzegana jako przeciwnik, lecz partner, z którym Apple współpracowało. Po zdominowaniu rynku wyszukiwarek amerykańskie przedsiębiorstwo zdecydowało się jednak na krok, który doprowadził do białej gorączki Steve’a Jobsa. Chodzi oczywiście o Androida, który miał prezentację 5 listopada 2007, czyli 10 miesięcy po zapowiedzi pierwszego iPhone’a (9 stycznia 2007 roku).

Określenie „biała gorączka” nie jest tutaj przesadzone, o czym dowiedzieliśmy się z biografii Jobsa napisanej po jego śmierci przez Waltera Isaacsona. Można w niej bowiem było przeczytać, że twórca sukcesów Apple patrząc na rozwój Androida wpadł w furię zapowiadając, że go zniszczy. Użył też określenia „termonuklearna wojna” i zapewnił, że dopnie swego choćby miał wydać wszystkie środki z ponad 40-miliardowego budżetu firmy. Dlaczego? Dlatego, że system Google był w jego oczach „skradzionym produktem”, czyli podróbką systemu iOS, z którego bezczelnie zżynał różne rozwiązania.

Który OS był pierwszy?

Jak jednak było naprawdę? Ciężko wydać wyrok w tej sprawie. Po długim milczeniu po śmierci Jobsa Erik Schmidt, piastujący w latach 2001–2011 stanowisko dyrektora generalnego Google, zapewnił bowiem oficjalnie, że Android nie był kopią iOS, ponieważ prace nad nim rozpoczęły się już w 2003 roku. Patrząc na rozwój Androida w ostatnich trzech latach przed premierą wydaje się jednak, że Jobs być może mógł mieć nieco racji. Z drugiej strony warto zauważyć, że z czasem twórcy iOS zaczęli sięgać po rozwiązania znane z Androida. Zrobili to np. twórcy piątej generacji iOS, którzy bez wątpienia inspirowali się systemem Google sięgając po takie rozwiązania jak bezprzewodowe aktualizacje, system powiadomień, czy uruchamianie aplikacji bezpośrednio z lock screena.

iOS atakowany przez „koalicję”

Android szybko zainteresował czołowych producentów smartfonów/tabletów takich jak Samsung. Co więcej, z czasem również firma Google wkroczyła na rynek mobilnego sprzętu z popularną linią Nexus. Od początku mieliśmy sytuację, w której z jednej strony barykady funkcjonowała „androidowa koalicja”, zaś z drugiej osamotniona firma Apple. Można więc było założyć, że nie ma szans w tej platformowej konfrontacji. Oczywiście tak też się stało, co obrazują poniższe dane firmy analitycznej IDC obejmujące lata 2011-2014:

Rynek systemów mobilnych na przestrzeni lat 2011-2014

Rynek systemów mobilnych na przestrzeni lat 2011-2014

Poniżej dokładniejsze dane dotyczące tylko 2014 roku:

Smartfony

Android: 81,5% (ponad miliard sprzedanych egzemplarzy)

iOS: 14,8% (192 miliony sprzedanych egzemplarzy)

Tablety

Android: 67,3% (155 milionów sprzedanych egzemplarzy)

iOS: 27,6% (63 miliony sprzedanych egzemplarzy)

Patrząc na te dane na pierwszy rzut oka wydaje się, że sytuacja iOS wygląda coraz gorzej. Tak jednak nie jest. Firma Apple sprzedaje bowiem coraz więcej smartfonów, lecz dynamika wzrostu sprzedaży modeli z Androidem jest po prostu większa.

Nieco inaczej sprawa wygląda w przypadku tabletów. W 2014 roku firma Apple bowiem po raz pierwszy od 2010 roku zanotowała spadek sprzedaży, która to tendencja według prognoz analityków powinna się utrzymać także w 2015 roku. Przy tej okazji warto jednak zauważyć, że ogólnie popyt na te urządzenia maleje, co zdaje się mieć związek z rosnąca popularnością fabletów.

Podsumowując, firma Apple radzi sobie świetnie i nie musi przejmować się powyższymi danymi potwierdzającymi zdecydowaną dominację Androida.


Zobacz również