Aresztowano jednego ze współtwórców Megaupload

W Stanach Zjednoczonych został aresztowany Andrus Nomm, jeden z pracowników Kima Dotcoma. Pomagał on w rozwijaniu zamkniętego w 2012 roku serwisu Megaupload.

Nomm jest jedną z siedmiu osób ściganych za pomoc w nielegalnym rozpowszechnianiu treści. 36-latek został aresztowany na terenie USA, choć oficjalnie przebywał w Holandii. Jak powiedział Ira Rothken, prawnik Dotcoma, Nomm prawdopodobnie porozumiał się z wymiarem sprawiedliwości Stanów Zjednoczonych i zdecydował zeznawać przeciwko swojemu byłemu szefowi. Jak jednak zastrzegł, są to tylko przypuszczenia. Sam Dotcom oraz trzech jego współpracowników ma stawić się w sądzie w czerwcu b.r. celem złożenia zeznań - są oskarżeni o łamanie praw autorskich oraz pozyskiwanie z tego procederu pieniędzy. Dwóch pozostałych ludzi z Megaupload nie można zlokalizować, choć wiadomo, że jeden znajduje się na Słowacji, zaś drugi - w Niemczech.

Andrus Nomm (foto: zdjęcie profilowe Nomma na FB)

Andrus Nomm (foto: zdjęcie profilowe Nomma na FB)

Gdy w styczniu 2012 FBI zamknęło Megaupload i aresztowało Dotcoma oraz trzech jego najbliższych współpracowników, Nomm przebywał w Holandii i dzięki temu uniknął "bliskiego kontaktu" z policją. Pochodzący z Estonii mężczyzna jest programistą i pracował dla Megaupload od 2006 roku. Był odpowiedzialny między innymi za usługi chmurowe, nowe rozwiązania oraz wyszukiwanie nielegalnych materiałów zamieszczanych w serwisie. Jak podało FBI w jednym z raportów, Nomm za sam 2010 rok zarobił ponad 100 tysięcy dolarów - w tym samym czasie Dotcom wzbogacił się o 40 milionów. W czerwcu właściciel Megaupload nie tylko będzie odpowiadać w nowozelandzkim sądzie za nielegalne czerpane korzyści z łamania praw autorskich, ale również zostanie podjęta decyzja dotycząca jego ewentualnej ekstradycji do USA, gdzie jest na celowniku prawników koncernów medialnych.


Zobacz również