Aresztowany za nagranie "Mrocznego rycerza"

40-letni Amerykanin został aresztowany w kinie podczas próby nagrania (za pomocą kamery wideo) najnowszej części opowieści o Batmanie - filmy "The Dark Knight" (Mroczny Rycerz). Tzw. camming jest w USA wykroczeniem - mężczyzna najprawdopodobniej będzie musiał zapłacić grzywnę.

Wiadomo, że mężczyzna został dostrzeżony prze obsługę kina, która powiadomiła policję - dzięki temu filmowiec-amator został przyłapany na gorącym uczynku. Jako, że w owym kinie - Eastglen 16 w mieście Lee's Summit - zarejestrowano nielegalnie już co najmniej kilka filmów, które później nielegalnie były udostępnione w Internecie, policja zdecydowała się na przeszukanie domu zatrzymanego. Znaleziono tam liczne pirackie kopie filmów - nie zlokalizowano jednak żadnych dowodów na to, że mężczyzna udostępniał wcześniej zarejestrowane w kinie filmy w Internecie.

Warto podkreślić, że "Mroczny Rycerz" - najnowsza odsłona opowieści o Człowieku-nietoperzu - zapowiada się na największy kinowy hit sezonu w USA. Tylko w tzw. dniu otwarcia film zarobił 67,8 mln USD (pobił tym samym rekord Spider-Mana 3 i Piratów z Karaibów: Na krańcu świata). Do "Dark Knight" należy już także rekord największej liczby kin wyświetlających go w dniu premiery - było ich aż 4 366.

Tzw. camming - czyli proceder polegający na nagrywaniu filmów za pomocą kamer i udostępnianiu ich później w sieciach P2P - jest dla koncernów filmowych poważnym problemem, ponieważ niezwykle ciężko jest zabezpieczyć film przed zarejestrowaniem (w niektórych amerykańskich kinach zatrudniono nawet specjalnych strażników, wyposażonych w noktowizory). Dlatego też kilka miesięcy temu w USA pojawiła się propozycja uznania "cammingu" za przestępstwo i zaostrzenia kar (pisaliśmy o tym w tekście "Nowy Jork: surowe kary dla kinowych piratów").


Zobacz również