Atak z drugiego szeregu

Skaner Canon CanoScan LiDE 80

Do tej pory technologię CCD uznawano za najlepszą do zastosowania w skanerach wysokiej jakości, ale ostatnio jej pozycja jest podważana przez ofensywę systemów CIS (Contact Image Sensor). Mieliśmy już okazję testować nowe modele cisowe, które dzięki niezłej rozdzielczości i dynamice skanowały fotografię papierową, ale tym razem mamy próbę wdarcia się na sam szczyt. Najnowszy model Canona, LiDE 80, wyposażono w układ do pracy z materiałami przezroczystymi, symbolicznie zdobywając w ten sposób ostatni bastion starej technologii.

Jednak z gratulacjami należy zaczekać do zakończenia testów. Wiele skanerów CCD z przystawkami do slajdów nie poradziło sobie z rejestracją głębokich czerni i oślepiających kontrastów zapisanych na filmie. To samo może dotyczyć nowej technologii i LiDE 80, zwłaszcza że producent nie podaje w specyfikacji gęstości optycznej skanera. Taki unik jest powszechnie uważany za przyznanie się, że nie wszystkie bity niosą czystą informację, ale część z nich - szumy.

Potencjalna siła nowego skanera jest olbrzymia. Za jednym zamachem przekroczono trzy bariery technologii CIS: rozdzielczość 2400x4800 dpi, układ do eliminacji rys i kurzu oparty na porównaniu wizerunku w podczerwieni ze zrobionym w świetle widzialnym i wyposażenie w układ do skanowania transparentów. Do tego dochodzą tradycyjne zalety cisów: niewielka grubość i zapotrzebowanie na energię, zaspokajane przez USB. Do fotograficznych możliwości skanera dostosowano oprogramowanie. Poza sterownikami do pecetów i Maców na dysku są Photoshop Elements, PhotoStudio oraz OmniPage do OCR-u. (mc)

Informacje Canon, tel. (22) 5723000, http://www.canon.pl

Orientacyjna cena 615 zł


Zobacz również