Atlantis - The Lost Tales

Jako w niebie tak i na ziemi. Aktualnie obowiązki królowej i pierwszej kapłanki Atlantydy pełni Rhea posiadająca grupę oddanych sobie ludzi zwanych Towarzyszami. Kończący właśnie siedmioletnią kadencję królewskiego Małżonka Sa'at dysponuje gwardią pałacową i poparciem nielicznego grona kapłanów Słońca. Zbliża się rok wyzwania i Sa'at będzie musiał udowodnić, że jest godzien zostać Małżonkiem na kolejne siedem lat.

Jako w niebie tak i na ziemi. Aktualnie obowiązki królowej i pierwszej kapłanki Atlantydy pełni Rhea posiadająca grupę oddanych sobie ludzi zwanych Towarzyszami. Kończący właśnie siedmioletnią kadencję królewskiego Małżonka Sa'at dysponuje gwardią pałacową i poparciem nielicznego grona kapłanów Słońca. Zbliża się rok wyzwania i Sa'at będzie musiał udowodnić, że jest godzien zostać Małżonkiem na kolejne siedem lat.

Wyobraźcie sobie jednak, że nagle królowa zostaje porwana przez niezidentyfikowanych barbarzyńców, śledztwo prowadzone jest niemrawo a władzę przejmuje mężczyzna - królewski Małżonek. Przecież jest to nie do pomyślenia! W Towarzyszach królowej budzi się więc głęboko uzasadniony, bolszewicki niepokój zwłaszcza, że gwardia Małżonka odmawia współpracy i stara się zlikwidować każdego kto zadaje niewygodne pytania. Sytuacja staje się bardzo napięta. W tym momencie do pałacu przybywa Seth, młody chłopak wybrany niedawno na Towarzysza. Postanawia odnaleźć królową zagłębiając się w gąszcz pałacowych intryg przekonany, że uda mu się przywrócić na wyspie jedynie słuszny porządek. Taki właśnie scenariusz proponuje firma CRYO Interactive w spolszczonej wersji gry przygodowej pod tytułem "Atlantis - The Lost Tales". Jak przystało na przygodówkę jest w niej sporo łamigłówek i szalonego klikania posiadanymi w kieszeniach przedmiotami we wszystkich dostępnych na ekranie miejscach.

Gracz wciela się w postać Setha i prowadzi własne dochodzenie na przekór gwardzistom, pułapkom i starym babciom. Tak - nawet mieszkająca w jaskini jędza serwuje naszemu bohaterowi szereg zadań, domagając się ich rozwiązania w rewanżu za uratowanie życia. Mamy więc maszynę, w której, aby zadziałała, trzeba właściwie ułożyć koła zębate, labirynt, przez który Seth musi przeprowadzić cztery węże tak aby nie przecinały się ich drogi i wiele, wiele innych. To co najlepsze w "Atlantis" to grafika realizowana w trybie first person perspective. Ponad 50 GB obrazu, 120 milionów wieloboków, 70 minut animacji. Dzięki technologii OMNI-3D Seth może obserwować otaczający go świat w pełnym, panoramicznym zakresie 360 stopni. Ruch postaci odbywa się w formie skokowej dzięki wyrenderowanym w wysokiej rozdzielczości filmom przenoszącym bohatera z miejsca na miejsce. Dostępne kierunki, w których możemy się udać sygnalizuje przybierający formę strzałki kursor a kiedy Seth porusza się, na drzewach można dostrzec nawet pojedyncze liście. Każdy z epizodów okraszony jest animacją wprowadzającą, wykonaną w systemie motion captute.

Klimat gry potęguje nastrojowa muzyka, na którą składa się kilkanaście utworów akustycznych. Niestety fabuła jest liniowa a ubarwiają ją jedynie liczne zagadki, przeważnie w formie gier planszowych lub słownych. Zadania te nie są trudne i dają mniej cierpliwym graczom, a do takich sam się zaliczam, satysfakcję z dość szybkiego ich rozwiązywania.

W grze ginie się często. Jeszcze częściej trafia się do więzienia. Na szczęście dobrze zorganizowany system podpowiedzi wyjaśnia za pomocą krótkich komentarzy dlaczego Seth stracił życie. Podstawowe informacje uzyskać można głównie dzięki rozmowom z pięćdziesięcioma postaciami pojawiającymi się w trakcie gry. Sposób przeprowadzania konwersacji jest bardzo prosty. Kliknięcie na danej osobie uaktywnia ikony reprezentujące temat lub osobę o której chcemy się czegoś dowiedzieć. Skompletowanie wszystkich informacji zajmie wytrwałemu graczowi kilka godzin nieprzerwanego grania bowiem "Atlantis" zajmuje trzy płytki CD.

Wymagania sprzętowe pozwalające na grę to właściwie standard. Minimalna konfiguracja to Pentium 90, 8 MB pamięci i dobrą kartę graficzną, która obsługuje 64K kolorów. "Atlantis" warto zobaczyć, zwłaszcza, że jak twierdzą autorzy jej stworzenie zabrało by jednej osobie prawie 20 lat pracy - wysiłek godny uznania. A więc TOWARZYSZE WSZYSTKICH KRÓLOWYCH ŁĄCZCIE SIĘ !


Zobacz również