Atomowe laboratoria zhakowane

Pięciu nastolatków zdołało włamać się do najpilniej strzeżonych amerykańskich ośrodków badawczych, zajmujących się rozwojem najnowszych technologii.

Kalifornijskie służby bezpieczeństwa sieciowego ogłosiły wiadomość o niezwykle groźnym przypadku włamania internetowego. Pięciu nastolatków włamało się do serwerów 17 dostawców Internetu w USA, Australii i Rumuni. Uzyskali tym samym swobodny dostęp do tysięcy kont pocztowych. Następnie wykorzystali je do ataku na 9 amerykańskich ośrodków badawczych, zajmujących się rozwojem najnowszych technologii, między innymi badaniami nad bronią jądrową.

Według kapitana Jana Hogansona z kalifornijskich policyjnych sił specjalnych do spraw przestępstw high-tech (Sacramento Valley High Tech Crimes Task Force), celem hakerów były między innymi Sandia i Oak Ridge National Laboratories oraz Harvard University. "Dzięki słabym zabezpieczeniom hakerzy uzyskali dostęp do 200 tys. kont w Pacific Bell Internet Services w San Francisco. Potem skanowali korespondencję Harvard University. Przechwytywali tą drogą pocztę wychodzącą do lub przychodzącą z tajnych ośrodków badawczych. Mieli już odpowiednie adresy i porty komputerów, znajdujących się w tych instytucjach. Dopiero administratorzy dostawcy usług internetowych InnerCite 7 grudnia ub.r. zauważyli podejrzane natężenie ruchu pomiędzy tymi adresami i powiadomili FBI".

Agenci ustalili, że włamania dokonała grupa nastolatków, nazywająca się Global Hell. Przedstawiciele prawa odmówili podania dalszych szczegółów oraz informacji o ewentualnych szkodach, jakie spowodował ten incydent.

Więcej informacji: www.pcworld.com/


Zobacz również