Autobiografia Juliana Assange'a trafiła do księgarń

Szef WikiLeaks protestuje i oskarża wydawnictwo Canongate o złamanie zasad umowy. Mimo to w brytyjskich księgarniach można już kupić książkę "Julian Assange: The Unauthorised Autobiography".

Pod koniec ubiegłego roku Assange podpisał umowę z małym szkockim wydawnictwem Canongate. Choć sam nie palił się do pomysłu wydania swoich wspomnień, bardzo liczył na około 500 tys. funtów zaliczki, które wynegocjował z oficyną.

Twórca WikiLeaks przeznaczył honorarium na zapłacenie kaucji, ponieważ w grudniu 2010 r. został zatrzymany przez brytyjską policję. Aresztowanie miało związek z zarzutami molestowania seksualnego dwóch kobiet w Szwecji.

Efektem współpracy Assange'a, wydawnictwa i wynajętego pisarza było 50 godzin wywiadu-rzeki, który miał stanowić podstawę do publikacji książki. Kłopoty z autobiografią zaczęły się kiedy szef serwisu publikującego dokumenty objęte klauzulą tajności poprosił o wstrzymanie wydania książki. Canongate odmówiło tej prośbie, bo kontrowersyjny aktywista nie chciał zwrócić otrzymanej zaliczki (tak przynajmniej twierdzi samo wydawnictwo). W odpowiedzi na te słowa Assange poinformował, że z książki o prowadzonej przez niego walki o sprawiedliwości, stworzono nieprawdziwą historię, której jedynym celem jest wyciągnięcie pieniędzy od czytelników.

Dodał również, że w opublikowanej książce znajduje się wiele błędnych i niesprawdzonych informacji.

"Julian Assange: The Unauthorised Autobiography" opisuje młode lata twórcy WikiLeaks, a także pierwsze przecieki umieszczone w serwisie. Są tu też fragmenty na temat prowadzonych spraw sądowych w Szwecji i wiadomości dotyczących wojny w Afganistanie i wojny w Iraku.

***

Twórca Wikileaks urodził się w Townsville (Australia). Jego rodzice prowadzili wędrowny teatr, a on sam 37 razy zmieniał szkołę i uczęszczał na 6 uniwersytetów. W wieku 18 lat ożenił się i został ojcem. Był hakerem o przydomku Mendax, uczył fizyki i pisał książki.

Dziś, Assange skupia się na działalności serwisu. Ma 39 lat. W specjalnym oświadczeniu dla The Australian napisał m.in. że jest posłańcem, który musi ujawniać niewygodną prawdę.


Zobacz również