Badacze znów ostrzegają przez malware w sklepie Google Play. Czy słusznie?

Co jakiś czas pojawiają się kolejne doniesienia o niebezpiecznych aplikacjach na system Google Android. Z reguły zagrożeniem są aplikacje instalowane bezpośrednio z plików .apk niepewnego pochodzenia, ale co jakiś czas trafiają one do sklepu Google Play. Tylko aplikacje wykrywane przez oprogramowanie antywirusowe jako potencjalnie niebezpieczne są naprawdę zawsze szkodliwe?

Kolejne badanie stwierdzające, że w oficjalnym repozytorium z aplikacjami na Androida znajdują się czasem programy naruszające prywatność użytkowników, jest badanie firmy Zscaler. 22% z 8000 popularnych aplikacji zostało wskazane jako niebezpieczne przez jeden lub więcej tzw. antywirusów. W większości znalazły się one na liście ze względu na agresywne sposoby zbierania danych użytkownika, która następnie zostawały sprzedawane reklamodawcom.

Skanery antywirusowe wykrywają jako adware aplikacje, które wyświetlają bardzo dużo reklam. Ale chociaż pełnoekranowe mogą być denerwujące, to nie są nielegalne. Trzeba oczywiście brać poprawkę na to, że niebezpieczeństwo wcale nie jest tak duże, jak firmy zajmujące się sprzedażą oprogramowania antywirusowego chciałyby, abyśmy myśleli. W ich interesie przecież leży, aby użytkownicy skusili się na zakup płatnego pakietu bezpieczeństwa.

W większości wypadków do ochrony przez złośliwym oprogramowaniem na smartfony i tablety wystarczy odrobina zdrowego rozsądku, nawet instalując programy i gry z Google Play. W momencie gdy deweloper dopiero startuje w sklepie z aplikacjami, albo program lub gra ma mało ocen, warto poszukać na ich temat informacji w sieci. Jeśli w sprawdzanej aplikacji zostanie gdzieś rozpoznany malware, dość szybko na taką informację w internecie można trafić.


Zobacz również