Badania naukowe dla wszystkich

OECD wydała raport dotyczący darmowego dostępu przez internet do wyników badań naukowych.

Dawniej naukowcy pracujący wspólnie w laboratorium mogli opublikować wyniki swoich badań w czasopiśmie naukowym. Wydawca mógł później usunąć nazwiska autorów i afiliacje z dokumentu i wysłać je ich kolegom czy konkurentom do wglądu. W zależności od uzyskanych komentarzy, wydawca mógł przyjąć tekst do druku lub nie. Prawo autorskie należało do wydawcy pisma, a osoby zainteresowane wynikami badań musiały kupić daną publikację.

Teraz ma to się zmienić dzięki internetowi i presji agencji wspierających finansowo badania naukowe. Agencje, które przyznają rządowe pieniądze na badania naukowe nie chcą, aby komercyjne wydawnictwa ograniczały dostęp do wyników badań. Internet umożliwia udostępnienie za darmo owoców pracy naukowców.

Wartość wiedzy i zwrot z inwestycji w badania zależy częściowo od szerokiej dystrybucji wyników i łatwego do nich dostępu. A jest to wielki biznes. W USA, rynek wydawnictw naukowych szacowany jest na 7-11 mld USD. Według International Association of Scientific oraz Technical and Medical Publishers, na świecie działa ok. 2000 wydawców, którzy specjalizują się w tych zagadnieniach. Wydają ponad 1,2 mln artykułów rocznie, w 16 tys. czasopism.

Obecnie obraz rynku ulega zmianie. Z raportu OECD wynika, że ok., 75% pism naukowych jest dostępnych on-line. Powstają nowe modele biznesowe. W jednym z nich instytucjonalni subskrybenci kupują dostęp do zbioru psim naukowych w Internecie. Istnieją też strony, na których wyniki pracy naukowców dostępne są bezpłatnie, za zgodą autorów. Kolejną grupę stanowią również ogólnodostępne archiwa, w których organizacje takie jak uniwersytety, czy międzynarodowe laboratoria publikują materiały naukowe. Istnieją też modele stanowiące hybrydy wymienionych.


Zobacz również