Bajeczny świat braci Grimm i nie tylko...

Długie zimowe wieczory podczas ferii, szczególnie jeśli dzieci spędzają je w domu, są doskonałą okazją aby poświęcić nieco czasu na elektroniczną rozrywkę. Z myślą o najmłodszych firma LK Avalon wzbogaciła swoją ofertę wydawniczą o trzy baśniowe przygody Jojo i Koko w świcie Simsali oraz całkiem przyzwoitą trójwymiarową platformówkę Draggo, przeznaczaną dla nieco starszych pociech.

Długie zimowe wieczory podczas ferii, szczególnie jeśli dzieci spędzają je w domu, są doskonałą okazją aby poświęcić nieco czasu na elektroniczną rozrywkę. Z myślą o najmłodszych firma LK Avalon wzbogaciła swoją ofertę wydawniczą o trzy baśniowe przygody Jojo i Koko w świcie Simsali oraz całkiem przyzwoitą trójwymiarową platformówkę Draggo, przeznaczaną dla nieco starszych pociech.

Garść wspomnień

Zabierając się do "przeglądania" bajek, z odrobiną nostalgii wspominałem czasy kiedy bajki czytano dzieciom z książek lub odtwarzano ze starych płyt winylowych na poczciwych gramofonach monofonicznych typu "Master". Do głowy by mi wtedy nie przyszło, zresztą byłem bardzo mały i w głowie miałem jeszcze niewiele, że za kilkanaście lat bajki będzie "opowiadał" komputer a nie rodzice czy babcia z dziadkiem. Już "winylowe" bajki były, poważnym ustępstwem tradycji na rzecz rozwoju technicznego - bajki multimedialne to już niemal świętokradztwo. Znajomy głos opowiadający baśniowe przygody, zawsze gotowy wyjaśnić rzeczy niezrozumiałe, czy też ukoić targające nami rozterki jest chyba najlepszym "medium" do opowiadania bajek. Poza tym w bajkach opowiadanych z pamięci, za każdym razem mieliśmy szansę odkrywać nowe szczegóły opowieści, których wcześniej tam nie było. Dość jednak ciepłych wspomnień, czas pogodzić się postępem technicznym i zaakceptować interaktywne bajki, które jako nowe medium mają też sporo zalet. Podstawową zaś jest umożliwienie dzieciom uczestniczenia w przygodach bajkowych bohaterów oraz atrakcyjna multimedialna oprawa tych produktów (muzyka, zawodowi aktorzy podkładający głosy, zaawansowana grafika itd.).

Interaktywna klasyka

Do tej klasy tytułów na pewno należy zaliczyć trzy nowe pozycje z serii Simsala Grimm pt.: "Dzielny Krawczyk", "Żabi król " oraz "Titelitury". Opublikowane ostatnio tytuły należą do klasyki twórczości utalentowanych braci. Pierwsza z nich opowiada o przygodach młodego krawca, którego "oderwano od igły" aby mógł uratować zagrożone królestwo. "Żabi Król" jest historią przystojnego księcia zamienionego przez złą czarownicę w żabę, który odzyska ludzką postać wyłącznie jeżeli na jego usta złoży pocałunek prawdziwa księżniczka. "Titulitury" zaś jest bajką o biednej, pięknej młynarce, która musi zapełnić skarbiec swojego królestwa złotem wyplecionym ze słomy.

Wszystkie bajki z serii zostały wykonane wg jednego szablonu. Każda z nich posiada ten sam interfejs (nie wymagający umiejętności czytania) i wstęp wprowadzający do krainy Simsali. W każdej z bajek graczom będą również towarzyszyć Koko i Jojo, którym gracz musi pomóc doprowadzić historię, w której biorą udział do szczęśliwego końca( czyli zgodnie z oryginałem). We wszystkich bajkach znajdziemy również po siedem zadań logiczno-zręcznościowych( z przewagą zręcznościowych), które należy prawidłowo rozwiązać aby przejść do kolejnego etapu opowieści. Zadania obejmują m.in. zbieranie kulek o określonym kolorze, złożenie rozbitego pierścienia, odbijanie promieni wystrzeliwanych przez czarownice itd. Dostępne w programie mini gry mają zwykle trzy poziomy trudności do wyboru (niektóre z nich tylko dwa). W pozostałych fragmentach bajek interaktywność polega przede wszystkim na poszukiwaniu na ekranie przedmiotów i miejsc przy których strzałka kursora zamieni się w rączkę, co oznacza, że dany przedmiot można ożywić. Kliknięcie wywołuje zwykle jakiś ruch na ekranie - może przelecieć ptaszek, zahukać sowa lub odezwać się pozytywka. W większość przypadków, jednak gracz musi znaleźć na ekranie ten jeden właściwy element, który pozwoli ruszyć dalej z opowieścią.

Trochę mało...

Moim zdaniem treść bajek została opowiedziana nieco powierzchownie, z oczywistą szkodą dla aplikacji, a dzieci, nawet te najmłodsze dość szybko się znudzą kilkugodzinną zabawą. Ale cóż - mogę się mylić, w końcu to kwestia wieku i określonych zainteresowań. Wszystkim rodzicom zalecałbym towarzyszenie swoim milusińskim podczas zabawy. Choć każde kliknięcie na ikony interfejsu wywołuje reakcję ciepłego - starsi powiedzieli by ponętnego - kobiecego głosu śpieszącego z wyjaśnieniem funkcji poszczególnych ikon, w trakcie gry dziecko na pewno będzie potrzebować dodatkowych wyjaśnień. Konwencja graficzna bajek Simsali przypomina ilustracje książkowe, a wrażenie wzmacnia fakt, że po wypowiedzeniu kwestii wszystkie występujące w scenie postaci zamarzają i można je ponownie "ożywić" klikając na nie.

Wszystkie tytuły posiadają też niestety te same wady - jeżeli nasz komputer pracuje w wyższej rozdzielczość niż 640-480 (256 kolorów), do której są przystosowane gry, bajki Simsali będą wyświetlały się tylko w małym oknie. Aby móc przeżywać bajkowe opowieści w trybie pełnoekranowym należy przed uruchomieniem bajki zmienić stosowne ustawienia pulpitu. To poważny błąd ze strony twórców - gdyż odnosi się wrażenie, że aplikacja jest nieco przestarzała pod względem technologicznym.

Dorosłej osobie przejście całej bajki zajmie nie więcej niż 40 minut, dziecku (z pomocą rodziców) w niecałe dwie godziny. Aby zapewnić więc godziwą zabawę, od razu należałoby kupić pociechom kilka bajek - tym bardziej, że komplet trzech bajek kosztuje zaledwie 59,90 zł (pojedynczo, każdy tytuł kosztuje 24,90zł.). Interaktywne bajki z Simsali są na pewno, znakomitą odmianą dla dzieci, nie powinny jednak zastępować czytania takich opowieści przez rodziców. Biorąc pod uwagę cenę oferowanych produktów, bajki ze stajni Avalon oceniam na 3,5.

Żywot smoczego odmieńca

Porzucając świat bajek przenieśmy się teraz na chwilę do nie mniej kolorowego świata sympatycznego smoczego niedorostka Draggo. Gra jest klasyczną platformówką oferującą osiem różnorodnych plansz. Na każdej z nich "smoczydło" będzie poszukiwało kryształów, które pozwolą mu wreszcie zionąć ogniem. Aby zakończyć poszczególne poziomy, Draggo musi zebrać określoną liczbę kryształów skacząc, wspinając się, unikając spadających przedmiotów, zakutych w zbroje rycerzy i rozwiązując proste zadania logiczne. W grze znajdziecie mnóstwo zapadni, windy, ruchome platformy i wiele innych elementów składających się na dobrą platformówkę. Trójwymiarowa, niezwykle kolorowa grafika prezentuje się bardzo dobrze, szczególnie w połączeniu ze znakomitą, dynamiczną ścieżkę dźwiękową gry. Jedyną rzeczą jaka ma tej grze do zarzucenia jest ustawienie kamery, które często przesłania widok i nie pozwala precyzyjnie przekraczać niektórych przeszkód.

Na koniec dodam jeszcze, że gra jest całkowicie pozbawiona przemocy - żadnej krwi, zabijania, strzelania z broni palnej itp. Osobiście nie jestem fanem gier platformowych, jednak młodszym entuzjastom gatunku Draggo na pewno się spodoba, a grę śmiało ocenię na 4.

Dystrybutor: LK Avalon

Wymagania sprzętowe:

Simsala: Dowolny komputer typu PC z procesorem Pentium, system Windows 95/98/2000/ME.

Draggo: PC z procesorem PII 460 MHz, 32 MB RAM, karta graficzna z 16 MB RAM oraz akceleratorem 3D, napęd CD-ROM, Windows 95/98/ME/XP, DirectX 8.1


Zobacz również