Baldur's Gate II: Throne of Bhal

Po olbrzymim sukcesie jaki odniosła druga część Wrót Baldura było tylko kwestią czasu pojawienie się kontynuacji przygód syna Bhaala. Baldur's Gate II: Throne of Bhaal to ostatnia część sagi o potomku boga mordu.

Ocena: 5

Dystrybutor: Black Isle

Dystyrbutor PL: CD Projekt

Po olbrzymim sukcesie jaki odniosła druga część Wrót Baldura było tylko kwestią czasu pojawienie się kontynuacji przygód syna Bhaala. Baldur's Gate II: Throne of Bhaal to ostatnia część sagi o potomku boga mordu.

Akacja Throne of Bhaal rozpoczyna się niedługo po pokonaniu Jona Irenicusa. Źródła wszelkich twoich kłopotów w Cieniach Amnu. Jak wiadomo nie jesteś jedynym dzieckiem Bhaala. Przekonałeś się o tym już nie raz. Najpierw musiałeś zabić swojego "brata" Sarevoka, a potem ratować "siostrę" Imoen, z którą wychowałeś się w Candlekeep. Dzieci Bhaala jest jednak wiele. Większość z nich, będąc nieświadoma swojego dziedzictwa, nigdy nie zdołała opanować chęci zabijania, mordu i niszczenia. Ci, którym udało się przeżyć, schronili się w mieście Saradush. Mieszkała tam kobieta o imieniu Mellisa. Przyjaciółka i opiekunka wszystkich potomków Bhaala. To właśnie jej obecność przyciągnęła większość z nich do miasta w poszukiwaniu panaceum na boskie przekleństwo. Jednak pojawił się potomek boga mordu, który nie szukał ukojenia, lecz wojny. Yaga-Shura, ognisty olbrzym postanowił wykorzystać fakt zgromadzenia tylu swoich braci i sióstr w jednym miejscu i zgładzić wszystkich mieszkańców Saradush. Rozpoczyna się walka w która chcąc nie chcąc zostałeś wplątany.

Oprócz zakończenia sagi czeka cię wyprawa do Watcher's Keep, gdzie odkryjesz mroczną tajemnicę Helma i znajdziesz moc nowych przedmiotów. Można będzie również udoskonalać stare artefakty. Na przykład Flail of Ages dostanie jeszcze dwie dodatkowe części. Wtedy dopiero robi się z niej wspaniała broń do zabijania. Nowy dodatek to także nowe monstra i przeciwnicy do pokonania. Wśród ciekawszych można wymienić Ognistego Trola, którego można uśmiercić tylko za pomocą kwasu bądź zimna; Magiczne Golemy - całkowicie odporne na magię i magiczną broń oraz Płonącą istotę - wyglądem przypominającą żywiołaka ognia, jednak dodatkowo siejąca strach pośród przeciwników. Pamiętacie smoki z Cieni Amnu? Wielu z was narzekało, że były bardzo słabe. Tym razem smok, to będzie SMOK. Będzie niczym żywa forteca, uosobieniem magii i doświadczenia istoty o wielowiekowej egzystencji. Istoty prawie nieśmiertelnej i nietykalnej. No, może przesadzam, ale będzie to przeciwnik wymagający od gracza piekielnie silnej i zgranej drużyny. Pojawią się także "bracia" Kangaxxa - Demi-liche. Prawdziwe utrapienie dla drużyn, które nie posiadają broni +4. Bo tylko taka może zranić Demi-licha. Taki lich nie bawi się ze śmiałkami, którzy odważą się stanąć mu na drodze. Atakuje jednym tylko czarem - uwięzieniem. Jeśli trafi - przegrałeś. A trafia prawie zawsze.

Jak widać ostatnia część trylogii wymagać będzie doświadczonej i dobrze uzbrojonej drużyny. Dlatego twórcy gry podnieśli poprzeczkę maksymalnego doświadczenia do 8 milionów. Jest to odpowiednik 40 poziomu. Wątpię jednak aby komukolwiek udało się, ewentualnie chciało dojść, do takiego levelu. W Tron Baala można grać około 45 godzin. To i tak sporo jak na coś, co zmieściło się na jednej płytce.

Grę będziesz mógł zacząć nową postacią, która już na początku będzie miała 2,5 miliona doświadczenia oraz kilka magicznych zabawek. Możesz również importować swojego pupila z Cieni Amn. Drużyna powstanie z prawie wszystkich postaci występujących w BG II. Wszystkich oprócz Yoshimo. Ale nie ma co za nim płakać. Zamiast złodzieja dostajemy prawdziwego zabójcę - Sarevoka. Tak, tak.... Nasz kochany braciszek wraca zza grobu. Jeśli tylko zechcesz możesz go przyłączyć do drużyny, aczkolwiek jego chaotyczny zły charakter może być przeszkodą, jeżeli twoja drużyna to grupa altruistów i herosów.

Wraz z ToB dodano nową klasę - Dzikiego Maga. Jest on zupełnie normalnym czarodziejem dopóki nie zacznie czarować. Wtedy trzeba uważać. Ilekroć wypowie zaklęcie zaistnieje 5% szansa na to, że stanie się coś nieoczekiwanego. Oczywiście nie wiadomo, czy ta niespodzianka będzie dla ciebie miła, czy nie...

Od strony audio-wizualnej gra nie zmieniła się wcale. W końcu to tylko dodatek, więc nie można oczekiwać zbyt wiele. Fakt, faktem nie jest źle. Grafika dalej jest miła dla oka, a muzyka wspaniałe wkomponowuje się w atmosferę gry. Nie można też przyczepić się do interfejsu. Jest prosty i przejrzysty. Dokładnie taki jaki powinien być.

Throne of Bhaal to ostatnia gra zrealizowana w tym środowisku graficznym. Jak wiadomo nadchodzący wielkimi krokami Neverwinter Nights będzie wyglądał całkiem inaczej. Ale i tak ToB to wspaniałe propozycja na burzowo-deszczowe wieczory. Miłośników Wrót Baldura nie trzeba zachęcać do tego, aby pobiegli do sklepu i zakupili ten produkt. Jest to nieodzowna pozycja dla wszystkich fanów gatunku RPG. Pamiętajcie jednak, że aby uruchomić ToB, trzeba posiadać BG II.


Zobacz również