Banalny temat

Telefon komórkowy nagminnie staje się tematem pracy grafików i fotografów, wykonujących swe rzemiosło w świecie reklamy. Wiele razy i w różnych konfiguracjach umieszczałem w projektach obiekt popularnie nazywany komórką. Były to rozwiązania zarówno fotograficzne, jak i rysunkowe, gdzie zbliżony do prostokąta przedmiot opatrzony antenką stanowił często motyw główny lub choćby ikonkę podkreślającą miejsce, gdzie podany został numer telefonu.

Telefon komórkowy nagminnie staje się tematem pracy grafików i fotografów, wykonujących swe rzemiosło w świecie reklamy. Wiele razy i w różnych konfiguracjach umieszczałem w projektach obiekt popularnie nazywany komórką. Były to rozwiązania zarówno fotograficzne, jak i rysunkowe, gdzie zbliżony do prostokąta przedmiot opatrzony antenką stanowił często motyw główny lub choćby ikonkę podkreślającą miejsce, gdzie podany został numer telefonu.

Pewnego razu pomyślałem sobie, że przecież jeszcze kilkanaście lat temu słowo "komórka" trudne byłoby do połączenia z telekomunikacją. Były komórki partyjne, biologiczne, podstawowe komórki społeczne, ale rzadko kto nosił przy sobie telefon.

Aparaty telefoniczne były w biurach, ewentualnie w domach obywateli.

Dla mnie osobiście komórka najbliższa jest ciału, czyli biologii. Niedawno, szczęśliwym zbiegiem okoliczności, wpadły mi w ręce mikroskopowe zdjęcia najróżniejszych form, zaczerpniętych z otaczającego nas świata. Niezwykle inspirujący materiał!

Pamiętam z lekcji w liceum ogólnokształcącym, że komórka jest to coś, co można zobaczyć pod mikroskopem, co może, a nawet powinno się podzielić, a nade wszystko po powiększeniu i przelaniu na papier przypomina obraz raczej abstrakcyjny. Mając więc materiał wyjściowy uruchamiam mojego Maca z Photoshopem, aby pomścić się za wszystkie czasy nudy i banału i stworzyć komórkę marzeń, a może nawet telefon przyszłości. Wyobraziłem sobie sytuację, w której żywa materia pochodząca ze zdjęcia mikroskopowego zainfekowana została fizycznymi elementami, na które składają się przyciski autentycznego telefonu komórkowego.

Potrzebne więc mi było zdjęcie takiego aparatu. Mógłbym wprawdzie zrobić szybko fotkę, ale jest prostsza metoda. Ułożyłem telefon przyciskami do dołu na płycie skanera płaskiego i zrobiłem skan ze standardowymi ustawieniami dla materiałów refleksyjnych. Użyłem skanera Arcus II produkcji Agfy. Po otwarciu pracy w Photoshopie za pomocą piórka wyodrębniłem klawisze i zapisałem każdy na osobnej warstwie. Jakość była bardzo dobra, choć kolor nieokreślony, dlatego usunąłem saturację (¤+shift+U).

<font color="#FF0000">1. W czasie tworzenia fotorealistycznego montażu za pomocą komputera dobrze jest pamiętać o krawędziach wykorzystywanych elementów i obrabiać je w taki sposób, aby na brzegach były transparentne i płynnie łączyły się z otoczeniem.

Wobec tego zaznaczyłem selekcję na warstwie zawierającej przycisk, odwróciłem ją (¤+shift+I), wybrałem polecenie Feather i jako Radius zaznaczyłem trzy piksele. Wcisnąłem Delete i oceniłem rezultat. Gdyby był niezadowalający, wcisnąłbym tę kombinację klawiszy jeszcze raz. Operację powtórzyłem dla wszystkich warstw.

<font color="#FF0000">2. Ponieważ pozbyłem się absolutnie wcześniejszego nasycenia koloru w dokumencie, nadszedł czas, aby je przywrócić w nowym, lepszym wydaniu.

Aby to osiągnąć, odwołałem się do panelu Hue/Saturation, zaznaczyłem opcję Colorize i manipulując jakością oraz nasyceniem koloru wybrałem odpowiednią opcję. Usatysfakcjonowany zapisałem ustawienie (Save) i zastosowałem na pozostałych warstwach (Load).


Zobacz również