Bankowa ostoja

Bank służy do bezpiecznego przechowywania pieniędzy – zgadzają się mieszkańcy polskich miast i wsi posiadający konto osobiste przebadani przez Ipsos. Znacznie rzadziej – do uzyskania dogodnego kredytu a zgoła wcale – do usług rozliczania działalności gospodarczej.

Instytut badawczy Ipsos przedstawił wyniki badania klientów banków na wsi i w miastach. Według uzyskanych w lutym br. danych, konta osobiste posiada ok. 23% mieszkańców wsi i 45% mieszkańców miast. Posiadacze kont osobistych kierują się z grubsza bardzo podobnymi motywami bez względu miejsce zamieszkania. Badanie pozwoliło uchwycić pewne różnice zaledwie w kilku wypadkach – najczęściej bowiem różnice w ocenie korzyści mieściły się w granicach błędu statystycznego.

Tak więc na przykład klienci banków mieszkający na wsi częściej cenią sobie łatwość uzyskania kredytu – około 27% wskazało na tę korzyść płynącą z posiadania konta bankowego, wobec sięgającego 21% odsetka takich odpowiedzi u mieszkańców miast. Z kolei mieszkańcy miast częściej wskazywali płatności bezgotówkowe jako ważny element obsługi konta – tutaj różnica była wyraźniejsza i wynosiła 25% do 15%. W obu przypadkach różnice te są dość naturalnym wynikiem różnic warunków życia i potrzeb – mieszkańcy wsi, wśród których tradycyjnie nadal wielu stara się prowadzić lub nawet wbrew wszystkiemu rozwijać gospodarstwo, w naturalny sposób częściej interesują się kredytami na maszyny, nawozy, itp. Mieszkańcy wsi znacznie częściej korzystają z kredytów bankowych: 48 proc. posiadających konta mieszkańców wobec 25 proc. kredytobiorców wśród miejskich posiadaczy kont (wrzesień 2002). Nie mają za to zapewne nadal zbyt wielu okazji dokonywania płatności bezgotówkowo.

Co ciekawe i warte zastanowienia, najważniejszym - zarówno w przypadku osób mieszkających na wsi jak i w miastach - motywem dla którego korzystają z usług banku pozostaje możliwość bezpiecznego przechowywania pieniędzy. W obu przypadkach odsetek takich odpowiedzi oscyluje około 60%. Ankietowani niekiedy (ok. 15% w mieście i pon. 20% na wsi) twierdzą, że przechowywanie pieniędzy na koncie zapobiega utracie ich wartości. To zarazem dobrze i źle – widać zaufanie dla instytucji bankowych, nie widać jednak aby równie dobitnie mogły one stanowić istotny czynnik rozwoju małej przedsiębiorczości w postaci zaplecza kredytowego, czy wsparcia domowego budżetu w postaci kredytu konsumpcyjnego. Czyżby w dorosłym świecie powielony został traumatyczny model SKO – Szkolnej Kasy Oszczędnościowej –przymusowej przechowalni kieszonkowego, znanej z nieodległej przeszłości?

Znikomy – mieszczący się w granicach błędu – jest odsetek tych, którym w miastach i na wsi korzystanie z konta pomaga w dokonywaniu rozliczeń działalności gospodarczej. Dla porównania, regulowanie płatności domowych doceniło 17% klientów banków z miast i 11% ze wsi.

Wreszcie pora na podsumowanie i swoistą cenzurkę w postaci poziomu lojalności klientów. Mieszkańcy wsi posiadający konto w banku są wyraźnie mniej lojalnymi klientów banków niż mieszkańcy miast. Wg badania z września ub. roku, 25% z nich, gdyby miało ponownie zakładać rachunek osobisty, zrobiłoby to w banku innym niż obecny. W miastach gotowość do zmiany banku jest dużo mniejsza, wyrażało ją 15% posiadaczy indywidualnych kont. Autorzy raportu zwracają w tym przypadku uwagę na fakt, że większe zainteresowanie zmianą usługodawcy u mieszkańców wsi może wynikać z faktu, iż choć są niezadowoleni z usług, mają zarazem utrudniony dostęp do konkurencyjnych usługodawców.

Badania zostały zrealizowane przez Ipsos w wrześniu 2002 i w lutym 2003 roku na próbie 1000 Polaków w wieku 15+. Statystyczny błąd oszacowań dla tej liczebności wynosi (+/-) 3,2% na poziomie ufności 0,95.


Zobacz również