Bat na osoby robiące 'kopię zapasową internetu'

Amerykańska firma komunikacyjna Frontier Communications, dostarczająca swoim klientom rozwiązania 3 w 1 (telewizja, Internet i telefon) zastanawia się nad wprowadzeniem dodatkowych opłat za przesyłanie danych powyżej wyznaczonego przez siebie progu. Miałoby to zapobiec masowemu pobieraniu danych z Internetu, głównie dużych plików multimedialnych.

Przedstawiciele firmy nie ukrywają, że oprócz zmniejszenia obciążenia swojej sieci chcą również zapobiec pobieraniu nielegalnych treści w internecie. W chwili obecnej rozważany limit wynosi 5 GB, co według firmy jest wystarczającą ilością umożliwiającą swobodne korzystanie z Internetu. Każdy gigabajt pobrany powyżej tej granicy oznaczałby konieczność uiszczenia przez użytkownika dodatkowej opłaty wynoszącej 'dolara lub dwa'. Oczywiście plany wprowadzenia takich opłat spotkały się z krytyką dotychczasowych klientów, którzy szczególnie w USA nie są przyzwyczajeni do monitorowania ilości pobieranych danych. Ich dotychczasowe plany zawierały limity, jednak były one tak duże, że ogromna większość użytkowników nie zbliżała się nawet do ich granicy.

Wszelkie ostateczne decyzje odnośnie takich działań firma ma podjąć w przyszłym roku. Rozważa ona również możliwość wprowadzenia większych limitów (10, 20, 50 GB) na terenach, na których już teraz notuje się większe od średniego wykorzystanie łącza.

Według przedstawicieli firmy taki model działania prędzej czy później zostanie przyjęty przez większość dostawców Internetu. Ma to mieć na celu nie tylko zwiększenie wydajności sieci, ale również zapewnienie wpływów z dodatkowych opłat wnoszonych przez użytkowników.

Warto zauważyć, że na naszym rynku kilka firm (m.in. Telekomunikacja Polska) podejmowało się próby oferowania podobnych planów taryfowych, jednak nie spotkały się one ze zbyt dużą przychylnością klientów. W chwili obecnej zdecydowana większość ofert firm dostarczających internet nie zawiera limitu pobieranych danych.


Zobacz również