Baterie: przełom nastąpił?

Mimo olbrzymich nakładów środków przeznaczanych na rozwój ogniw elektrycznych, baterie i akumulatory ewoluują dość wolno. Sanyo ma nadzieję, że zaprezentowane właśnie baterie ENELOOP zmienią ten trend i wyznaczą nowe standardy w dziedzinie ogniw NiMH.

Większość spotykanych w supermarketach akumulatorków nadających się do wielokrotnego ładowania stworzono z wykorzystaniem technologii NiMH. Choć technologię tę nazywa się zwykle "lepszą" niż NiCd, ma ona pewne wady: ogniwa NiMH nagrzewają się podczas ładowania, a po przegrzaniu ich wydajność drastycznie spada. Prócz tego nie są one przystosowane do nagłych skokowych obciążeń, a przechowywane z czasem tracą zgromadzony ładunek.

Baterie Sanyo Eneloop

Baterie Sanyo Eneloop

Nowe baterie ENELOOP Sanyo wykorzystują udoskonalony proces NiMH. Dzięki temu, jak zapewnia producent, mogą być sprzedawane jako naładowane. Co więcej, przedstawiciele firmy twierdzą, iż ogniwa ENELOOP są stanie wytrzymać tysiąckrotny cykl ładowanie-rozładowanie bez widocznej utraty pojemności.

Dla przeciętnego użytkownika najistotniejsza jest jednak ich ostatnia cecha - pojemność. Zgodnie z opublikowanymi przez korporację testami przeciętny użytkownik aparatu cyfrowego jest w stanie zrobić z ich wykorzystaniem ponad cztery razy więcej zdjęć niż przy użyciu innych akumulatorków.

Warto przypomnieć, że nie tylko Sanyo dostrzegło problem posiadaczy "cyfrówek". Już w marcu tego roku Panasonic wprowadził do sprzedazy ogniwa Oxyride, które - choć nie nadawały się do wielokrotnego ładowania - zapewniały wielokrotnie wyższą wydajność niż typowe baterie alkaliczne (patrz artykuł: "Oxyride - rewolucyjne baterie?")


Zobacz również