Beasts & Bumpkins

Nowa gra mało znanej firmy Worldweaver Productions Ltd. związanej z Electronic Arts jest produkcją nietypową. Program jest dość udanym połączeniem koncepcji znanych już z Settlers i Warcrafta. Występują tu elementy ekonomii oraz klasycznej gry strategicznej. Wszystko w czasie rzeczywistym, okraszone grafiką SVGA na przyzwoitym poziomie.

Nowa gra mało znanej firmy Worldweaver Productions Ltd. związanej z Electronic Arts jest produkcją nietypową. Program jest dość udanym połączeniem koncepcji znanych już z Settlers i Warcrafta. Występują tu elementy ekonomii oraz klasycznej gry strategicznej. Wszystko w czasie rzeczywistym, okraszone grafiką SVGA na przyzwoitym poziomie. Czego nam więcej potrzeba ? Przede wszystkim czasu bo w gierkę można się poważnie wciągnąć.

Na czym polega nasza rola ? Najogólniej to ujmując rozwijamy wieś, która z czasem przeradza się w małe miasteczko. Siejemy zborze, hodujemy krowy, kury, sadzimy jabłka w sadach. Ptaszki śpiewają, krówki muczą, dziewczyny piszczą - jednym słowem sielanka. Nasi chłopi, chłopki, dzieci i starcy rozwijają się więc niezwykle zdrowo choć średnia wieku nie jest wysoka. Prawdopodobnie z braku odpowiedniej ilości mięsiwa (w grze promowana jest zdrowa żywność - chlebek, jabłka, jajka). Nawet biedny wojownik musi się do tego przyzwyczaić choć od jabłek lepiej mu się przecież mieczem nie macha.

Początek gry do złudzenia przypomina inne tego typu produkcje. Dysponujemy możliwością postawienia trzech typów budynków - chaty, kurnika i domu budowniczego. Wybudowanie kolejnych budowli warunkuje możliwość wprowadzenia następnych. Tego typu fabułę znamy doskonale. W kolejnych misjach, na początku mamy dostępnych coraz więcej typów budynków. Ciekawie rozwiązany jest sposób rozwoju populacji. Właściwie nie ciekawie lecz naturalnie. Żeby zwiększyła nam się populacja potrzebujemy po prostu chłopa i chłopki. Podczas krótkiej, choć upojnej nocy we wspólnej chacie nasza populacja ma szansę powiększyć się o kolejnego członka (co najmniej jednego). Jeśli populacja kobiet lub mężczyzn spadnie do zera możecie zapomnieć o rozwoju i spokojnie zacząć misję od początku.System upływu czasu w grze rozwiązany został bardzo nowatorsko. Jest podział na dzień i noc przy czym ten dzień i noc to jednocześnie cała pora roku. Cztery dni - jeden rok. Na początku ciężko się do tego przyzwyczaić, ale po dłuższym graniu i wpadnięciu w odpowiedni rytm staje się to nawet zabawne. Wiadomo, życie na wsi podporządkowane jest naturalnemu biegowi, pory roku mają bardzo duże znaczenie. Musimy pamiętać, że wiosna to czas zasiewów a jesień to czas zbiorów. Nasze poczynania muszą być więc podporządkowane temu naturalnemu upływowi czasu. Szczegółową instrukcję postępowania w konkretnych porach roku przedstawia Wam Władysław Reymont w swojej monumentalnej powieści "Chłopi".

Kiedy nasza wieś jest już bardzo rozwinięta, mnóstwo ludzi kręci się przy swoich obejściach i słychać nieustanny gwar, wtedy robi się naprawdę przyjemnie. Dźwięki przygotowano z niezwykłą starannością choć brakuje różnorodności (pamiętacie jaką rozkosz dla uszu sprawiało w Warcrafcie samo wielokrotne zaznaczanie tej samej jednostki?). Budynków mamy bardzo dużo, szczególnie dobrze prezentuje się kościół oraz zamieszkujący go ksiądz, który natychmiast zakłada cmentarz i grzebie naszych zmarłych. Jak się okazuje funkcja księdza w wiejskiej społeczności jest niezwykle pożyteczna bo nasi seniorzy umierają tam gdzie stoją i zdarza się, że na zwłokach dziadka beztrosko bawią się dzieci. Niestety nie możemy zdefiniować księdzu zasięgu cmentarza więc zdarza się, że w swym zapale postawi nam groby wprost po oknami chat lub w miejscu wypasu krów. Takich niedociągnięć jest więcej i czasami wydaje się, że gra żyje swoim własnym życiem. Jeśli ktoś jest graczem niecierpliwym to grą szybko się znudzi.

Część strategiczna gry jest znacznie słabsza od części ekonomicznej. Daleko jej do światowej czołówki. O wyniku walki decyduje raczej siła ognia niż nasz strategiczny geniusz. Nie można przeprowadzić skomplikowanych manewrów, otoczyć wroga i schwytać go w pułapkę. Nasi chłopi żyją czasami tylko kilka lat (właściwie dlaczego !!??!!) więc podczas dłuższych kampanii dochodzi do zabawnych wydarzeń. Nasi dzielni wojacy zamieniają się w staruszków, a czasami umierają zanim zdążą wykonać swoje zadanie !!! Nie można niestety w żaden sposób sprawdzić ile naszemu chłopu jeszcze zostało życia. Pozostaje nam wybrać tych najbardziej żywotnych "na oko".

Beasts and Bumpkins jest grą dobrą, którą śmiało możemy polecić. Pomimo wielu niedociągnięć posiada własny, niepowtarzalny klimat. Interfejs jest mało skomplikowany, choć dzięki temu przejrzysty nawet dla początkujących i nie znających języka angielskiego graczy. Misje są dosyć monotonne, zazwyczaj dotyczą zlokalizowania jakiegoś magicznego przedmiotu. Dlatego najlepszą zabawę daje rozwój ekonomiczny i podglądanie naszych małych "prostaczków" w ich codziennych zajęciach. Kończę już bo nadchodzi jesień, a to - jak już wiecie - niezwykle absorbujący naszą uwagę okres - pora żniw.


Zobacz również