Bezdomni dostali pracę jako hotspoty 4G

Agencja reklamowa BBH wpadła na pomysł, który ściągnął na nią falę krytyki. Wyposażyła ona bezdomnych w hotspoty 4G, które za 2 dolary pozwalają na szybki dostęp do internetu przez 15 minut. Pomysł nazwano Homeless Hotspots i po raz pierwszy użyto go podczas konferencji SXSW w Austin.

Bezdomny z hotspotem 4G

Bezdomny z hotspotem 4G

Bezdomni uczestniczący w projekcie Homeless Hotspots opracowanym przez agencję reklamową BBH wyposażeni są w koszulki z imieniem, napisem jestem hotspotem 4G oraz danymi niezbędnymi do uzyskania połączenia (numer telefonu i treść sms-a). Cena wynosi 2 dolary za 15 minut, a dostęp do internetu można uzyskać, tam gdzie chce użytkownik. Kwota uzyskiwana przez bezdomnych trafia do ich kieszeni.

Polecamy: Publiczny hot spot - bezpłatny Internet

Konferencja SXSW w amerykańskim Austin była pierwszą próbą dla projektu Homeless Hotspots. Wzbudził on jednak niespodziewane kontrowersje w mediach. Niektórzy uznali, że pomysł jest ciekawy pod względem praktycznym, ale niepokojący. Inni stwierdzili natomiast, że koncepcja jest haniebna, obrzydliwa i nieludzka. Sami bezdomni, których można obejrzeć w serwisie YouTube wydają się jednak raczej zadowoleni.

Zobacz też: Mobilny Internet w abonamencie i na kartę

Trudno wydawać wyroki w tej sprawie. Z jednej strony bezdomni otrzymują pracę i możliwość zarobku, a oprócz tego mają okazję zwrócić uwagę społeczeństwa na problemy licznej grupy ludzi. Z drugiej jednak strony, sam napis jestem hotspotem wskazuje na uprzedmiotowienie ludzi, do jakiego w pewnym zakresie doszło w tym projekcie. Jeśli jednak wszyscy są zadowoleni, to może nie ma sensu robić problemu? Jak myślicie?


Zobacz również