Bezpieczniej w roku 2004?

Rok 2003 rozpoczął się z robakiem internetowym Slammer, a potem było już tylko gorzej. Uzyskał on miano "Year of the Worm" i uznany został przez wielu ekspertów za najgorszy pod tym względem od czasu powstania Internetu. Czy rok 2004 będzie podobny?

Według ekspertów użytkownicy Internetu raczej nie zaobserwują ograniczenia epidemii wirusów w roku 2004, pomimo wysokich kar więzienia dla niektórych autorów wirusów. Karanie i nagrody za nierozprzestrzenianie wirusów nie zniszczą świata przestępców i nie należy oczekiwać, że cokolwiek poprawią w tej kwestii.

Zagrożenie znane pod określeniem „zero day attack”, w którym to dniu wirusy i wormy wykorzystają nieznane i niezałatane luki oprogramowania, także jawi się jako najgorszy scenariusz . W pogoni za tym nieuchwytnym celem, hakerzy wykorzystują wewnętrzne luki w strukturach .Net Microsoftu, serwerze webowym IIS i serwerze Windows 2003.

Kondycja nowego, mało spenetrowanego kodu architektury .Net jest podatnym gruntem dla hakerów. Takie nowe środowiska są zawsze przedmiotem zainteresowania hakerów, ponieważ ich „świeżość” zapewnia duże prawdopodobieństwo istnienia luk.

Incydenty z kradzieżą tożsamości także będą miały tendencję rosnącą w roku 2004. Zorganizowane grupy przestępcze i Rosji i Korei Południowej włamują się do ośrodków webowych w celu uzyskania informacji o tysiącach użytkowników online.

Z drugiej strony z bezpieczeństwem w roku 2004 nie będzie tak najgorzej. Przedsiębiorstwa będą wdrażać bardziej bezpieczne technologie i będą to czynić w sposób bardziej dokładny i z mniejszymi problemami. Zmiany w oprogramowani Microsoftu zamkną też pewną liczbę dróg wykorzystywanych przez hakerów i wirusy.


Zobacz również