Bezprzewodowe wyścigówki

Bezprzewodowa karta sieciowa daje swobodę trudną do przecenienia, zwłaszcza gdy jesteś poza biurem. Najlepiej, żeby brak kabli nie oznaczał też spadku wydajności.

Bezprzewodowa karta sieciowa daje swobodę trudną do przecenienia, zwłaszcza gdy jesteś poza biurem. Najlepiej, żeby brak kabli nie oznaczał też spadku wydajności.

Rozwój sieci bezprzewodowych następuje niezwykle dynamicznie, nawet w Polsce, choć u nas wciąż jest dużo mniej zauważalny niż np. w Wielkiej Brytanii czy Stanach Zjednoczonych. Na razie największym poligonem doświadczalnym staje się Warszawa, gdzie jest coraz więcej miejsc, w których można korzystać z publicznych, bezprzewodowych punktów dostępu do Internetu. Rozwój tej technologii w naturalny sposób wiąże się ze wzrostem sprzedaży notebooków i rosnącym w związku z tym zapotrzebowaniem na rozwiązania, które pozwalają w praktyce realizować ideę pracownika mobilnego. Niestety, na razie jedynie notebooki z Centrino mają standardowo wbudowany interfejs WLAN, natomiast do pozostałych komputerów przenośnych trzeba dokupić dodatkową, bezprzewodową kartę sieciową. Jaką kartę wybrać, jakimi parametrami się kierować i czy w ogóle w przypadku tak prostego zakupu można popełnić błąd - o tym w dalszej części naszego testu.

Porządek w nazewnictwie

Wydajność

Wydajność

Są trzy podstawowe standardy sieci bezprzewodowych, z których jeden praktycznie umarł, zanim na dobre wszedł do użytku. Standardy te oznaczone są kolejno: 802.11a, 802.11b i 802.11g. Pierwszy z nich (a) praktycznie nie jest już stosowany, a w Europie w ogóle prawie nie był spotykany ze względu na ograniczenia licencyjne w wykorzystaniu pasma radiowego 5 GHz, w którym pracował. Dwa pozostałe standardy wykorzystują dostępne bez ograniczeń pasmo 2,4 GHz. Technologia 802.11g pozwala uzyskać maksymalną prędkość 54 Mb/s i jest wstecznie zgodna z 802.11b, dla której maksymalna prędkość wynosi 11 Mb/s. Już z tego prostego wyjaśnienia wynika, że zdecydowanie najbardziej rozsądnym wyborem jest zakup karty zgodnej z 802.11g, nawet jeżeli większość publicznych punktów dostępowych to tylko 802.11b. Kilkakrotnie większa prędkość przesyłu w standardzie 802.11g pozwala poważnie pomyśleć o tym, żeby w ogóle pozbyć się kabli, również w sieci lokalnej w biurze. Z kolei 802.11b w wielu wypadkach może okazać się za wolne do codziennej pracy, która wymaga przesyłania dużych prezentacji, plików graficznych itd. Przesłanie zawartości jednej płyty CD-ROM przez sieć 802.11b trwa 40-50 minut.

Ważne sprawy

Opłacalność

Opłacalność

Wybierając bezprzewodową kartę sieciową, należy zwrócić uwagę na komfort, wydajność i bezpieczeństwo. Dwa pierwsze elementy zresztą częściowo łączą się ze sobą. Najistotniejsza jest kwestia wydajności. W idealnych warunkach i przy wyłączonym szyfrowaniu wszystkie karty mają podobne osiągi. Różnice zaczynają się pojawiać się przede wszystkim wraz ze zwiększaniem odległości od punktu dostępowego - wówczas dużego znaczenia nabiera konstrukcja anteny, w którą wyposażono daną kartę. W teorii najlepsze osiągi powinny oferować te karty, które nadają sygnałowi radiowemu taką samą polaryzację, jak punkty dostępowe. Te ostatnie mają zwykle anteny ustawione pionowo, a większość kart do notebooków wykorzystuje anteny poziome. Oczywiście w ten sposób nie udaje się uzyskać idealnej transmisji, dlatego niektórzy producenci wprowadzają specjalne modyfikacje, które pozwalają przekształcić antenę poziomą w pionową. Spotyka się jednak również rozwiązania zwiększające komfort w czasie, kiedy... nie korzystamy z karty sieciowej. 3Com w niektórych swoich seriach stosuje specjalną antenę, która w całości chowa się w obudowie karty, gdy nie jest używana.

D-Link DWL-AG650

Karta firmy D-Link była jednym ze zdecydowanych liderów naszego testu, zwłaszcza pod względem wydajności.

Choć wynik ostateczny osiągnęła praktycznie identyczny, jak zajmujący drugie miejsce Asus, to właśnie temu produktowi postanowiliśmy przyznać wyróżnienie "Najlepszy zakup". Powodem jest m.in. to, że przewagi D-Linka mają charakter sprzętowy, czyli trwały - karta ta obsługuje aż trzy systemy 802.11a/b/g, podczas gdy Asus nadrabia w punktacji nieco lepszym oprogramowaniem.

Rekordowa wydajność

W testach wydajności D-Link wypadł doskonale. Osiągnął rekordowe wyniki przesyłania danych zarówno bez szyfrowania, jak i z włączonym szyfrowaniem 128-bitowym. Przewaga nad najbliższymi konkurentami sięgała w niektórych testach nawet 3 Mb/s. W teście transmisji bez szyfrowania D-Link był szybszy aż o 8 Mb/s od najgorszej karty. W praktyce oznacza to mniej więcej o połowę krótszy czas przesyłania plików.

Trochę gorzej wypadły tylko testy przeprowadzane w dużej odległości od punktu dostępowego. Jest to jednak cecha charakterystyczna wszystkich kart trzysystemowych - gdy sygnał osłabnie, wykazują się nieco gorszą czułością niż karty dwusystemowe.

Oprogramowanie dołączone do karty jest wygodne w użyciu, choć opiera się na standardowych rozwiązaniach - producent ubrał je w swój interfejs, ale nie wyszedł poza podstawowy zestaw funkcji, których należy od karty tej klasy oczekiwać. Szkoda, że nie jest dostępne żadne firmowe oprogramowanie w wersji do Linuksa - D-Link zdaje się nie dostrzegać tego systemu, podobnie jak wszyscy pozostali producenci kart w naszym zestawieniu.

Jeśli chodzi o bezpieczeństwo, karta oczywiście obsługuje standardowe szyfrowanie 64- i 128-bitowe WEP oraz jest przygotowana sprzętowo do obsługi WPA.

Informacje Veracomp, tel. (12) 2525555

http://www.veracomp.com.pl

Cena 294 zł

Asus WL-100g

Asus ze swoim nowym, dość nietypowym produktem uplasował się tuż za liderem i tylko on na pewno zapadnie dobrze w pamięć.

Jest to rozwiązanie interesujące i mamy nadzieję, że zostanie wprowadzone do sprzedaży w Polsce. Na razie (druga połowa kwietnia) nie jest dostępne, ale polski przedstawiciel firmy Asus zapewnia, że dystrybutor będzie znany już w maju, a cena zostanie ustalona na bardzo atrakcyjnym poziomie - 160 zł.

Technologiczny marketing

Z taką ceną produkt Asusa może stać się wielkim hitem. Z marketingowego i technologicznego punktu widzenia od swoich konkurentów odróżnia się jednym drobiazgiem - dodatkową, regulowaną anteną. Gdy nie jest używana, można ją ustawić w pozycji poziomej. W razie potrzeby należy ją podnieść, zwiększając efektywny zasięg urządzenia. Taka jest przynajmniej teoria.

W testach praktycznych karta wypadła doskonale. Okazała się wprawdzie nieco wolniejsza od zwycięskiego D-Linka, ale większość konkurentów i tak pozostawiła daleko za sobą. Co zaskakujące jednak, dodatkowa antena nie spowodowała znaczącego polepszenia wyników w teście. W tym przypadku, podobnie jak D-Link, Asus osiągnął tylko przeciętny wynik, dając się wyprzedzić kilku ogólnie słabszym kartom. Producent dołącza do karty standardowe oprogramowanie, identyczne jak do kilku jeszcze innych modeli. Nie jest to jednak zarzut, ponieważ pomijając niezbyt przyjazny interfejs, jest ono wyposażone w komplet niezbędnych funkcji, łącznie z definiowaniem profili, które możemy uaktywniać w zależności od okoliczności. Szkoda tylko, że jak zwykle, brakuje sterowników i oprogramowania do Linuksa.

Karta obsługuje, oczywiście, wszystkie popularne standardy szyfrowania - WEP 64- i 128-bitowy oraz WPA. Za tę cenę trudno będzie znaleźć lepszą propozycję.

Informacje Asus

http://www.asus.com

Cena 160 zł


Zobacz również