Bill Clinton, Satya Nadella i inni chwalą Tima Cooka za publiczne przyznanie, że jest gejem

Tim Cook jest gejem. Przyznał się oficjalnie do tego, o czym mówiło się nieoficjalnie od lat. Jego decyzja spotkała się z poparciem współpracowników, konkurentów, celebrytów i innych znanych osób włączając w to byłego prezydenta Stanów Zjednoczonych, Billa Clintona.

Szef Apple, Tim Cook, nieoczekiwanie przyznał publicznie, że jest "dumnym" gejem. Jak tłumaczy, zrobił to po to, aby pomóc innym osobom w pogodzeniu się ze swoją odmiennością oraz dać im siły do walki z nieakceptującym tego społeczeństwem. Po tym wyznaniu z różnych stron posypały się na Twitterze komentarze chwalące jego decyzję.

Współpracownicy

Phil Schiller napisał, że jego szef jest odważny oraz że jest dumny z tego, że dla niego pracuje i jest jego przyjacielem. Eddy Cue również stwierdził, że jest dumny ze swojego przyjaciela i współpracownika.

Jak syn Południa do syna Południa

Słowa uznania popłynęły też ze strony byłego prezydenta Stanów Zjednoczonych, Billa Clintona, który zwrócił się do Cooka jako "syna Południa i fanatyka sportu":

Obaj Panowie pochodzą z Południa: Clinton urodził się w Arkansas, natomiast Cook w Alabamie.

Szef konkurencyjnej firmy

Wsparcia nie zabrakło także od szefa odwiecznego konkurenta, czyli firmy Microsoft. Satya Nadella zainspirowany wyznaniem Cooka napisał, że "najbardziej trwałe i pilne pytanie w życiu brzmi "Co robisz dla innych?"".

Znany biznesmen kochający bicie rekordów

O kogo może chodzić? Oczywiście o Richarda Bransona, który napisał:

"Zastanawiam się jak ci wszyscy, którzy dyskryminują ludzi za to, że są gejami, traktują CEO Apple, gdy ich odwiedza"

Celebryci

Oczywiście nie zabrakło też wielu pozytywnych reakcji ze strony celebrytów.

_________________

Cóż, wydaje mi się, że w Polsce z deklaracja Cooka nie tylko ucieszyła mniejszości seksualne, ale również tych, którzy od dawna twierdzili, że "iPhone'y to sprzęt dla p...".


Zobacz również