Bill Gates 2.0 będzie Chińczykiem?

Jak wynika z najnowszych badań, jedynie 21% Internautów ze Stanów Zjednoczonych wierzy, że "następny" Bill Gates będzie pochodził z ich kraju. Około 27% respondentów na kraj pochodzenia następnego geniusza IT wskazało Chiny, a kolejne 22% typowało Japonię. Badania przeprowadziły firmy Zogby International i 463 Communications.

Według Toma Galvina, z 436 Communications, wyniki nie są zaskakujące. Większość mieszkańców Stanów Zjednoczonych zaczęła sobie zdawać sprawę, że ich kraj konkuruje z innymi na tle ekonomicznym i informatycznym. "Nie oznacza to, że Stany Zjednoczone są w stanie stagnacji, tyle że inne kraje zaczynają nas doganiać." - powiedział Galvin. Ciekawostkę stanowi wynik Indii. Jedynie 13% badanych wskazało ten kraj, na miejsce pochodzenia osoby, która będzie się mogła równać z dzisiejszym gigantem IT.

Badania przeprowadzone na grupie 1203 dorosłych obywatelach porównywały również Internet do wcześniejszych dorobków techniki. Ankietowani zapytani o to, co utrudniło by wykonywanie pracy bardziej: niedziałający samochód czy brak dostępu do poczty e-mail i Internetu, w przeważającej większości (78%) wskazali zepsuty samochód. Internet uznało za niezbędne narzędzie do pracy jedynie 10% badanych. W porównaniu z prasą drukowaną, Internet wypada nieco lepiej. Na pytanie: "Co jest większym wynalazkiem - Internet czy gazety" 65% respondentów wskazało na to drugie.

Najlepsze na koniec: w pytaniu o to, kto lepiej rozeznaje się w Internecie: przeciętny 12-latek czy członek Kongresu Stanów Zjednoczonych, 83% wskazało na dwunastolatka. Ciekawe jaką opinię naszym parlamentarzystom wystawiliby polscy internauci...


Zobacz również