Bill Gates w reklamie Microsoftu

Microsoft stworzył dość nietypową reklamę swej marki. Po raz pierwszy jego założyciel, Bill Gates występuje w niej jako zwykły obywatel, a nie jako twórca imperium.

Poza nietypowym dla Microsoftu pokazaniem swego założyciela jako zwykłego człowieka... w reklamie nie ma nic porywającego. Po pierwsze reklama jest zbyt długa.

Jest w niej kilka zdań z dość głęboko ukrytym podtekstem. Może się jednak okazać, że dla rodaków Gatesa podtekst ten może być ukryty zbyt głęboko. Społeczeństwo, które ma problem aby znaleźć na mapie Irak, w którym walczą jego żołnierze lub sojusznicze Niemcy - raczej nie dotrze do sedna przekazu.

Chyba najciekawszą sceną reklamówki jest pokazanie przez Gatesa swej karty służącej do zbierania punktów z dokonanych zakupów. Widnieje na niej nic innego jak komiczna facjata młodego Billa. Przed tym i po tym nic się w reklamie nie dzieje.

Można zastanowić się jaki przekaz miała nieść ta reklama. Jeśli chodziło o zmianę wizerunku Billa Gatesa z imperatora na fajnego faceta... to chyba się częściowo udało. Jeśli natomiast celem było promowanie Microsoftu, to zdecydowanie Steve Ballmer byłby dużo lepszym rozwiązaniem. Pewnie było by zabawniej.


Zobacz również