BitTyrant: szybki, ale szkodliwy?

Osoby pobierające pliki z Internetu za pośrednictwem protokołu BitTorrent zyskały ostatnio nowe, niezwykle skuteczne narzędzie do jego obsługi - program BitTyrant. Aplikacja umożliwia części internautów wyjątkowo szybkie pobieranie danych, jednak budzi też sporo kontrowersji - do tego stopnia, iż część serwisów dystrybuujących materiały za pośrednictwem BT blokuje użytkowników BitTyranta.

Aplikacja stworzona została przez Uniwersytet Waszyngtoński na bazie popularnego klienta Azureus 2.5 (zmiany ograniczyły się do kodu programu - interfejs jest praktycznie identyczny). Jego twórcy zapewniają, że korzystając z BitTyranta użytkownik może uzyskać transfery wyższe nawet o 70% niż w przypadku innych klientów BitTorrenta.

Efekt ten osiągnięto poprzez wyposażenie programu w opcję sprawdzania szybkości i jakości łącza osób udostępniających plik interesujący jego użytkownika. Po określeniu, skąd dany plik można pobrać najszybciej, aplikacja nadaje owemu "źródłu" najwyższy priorytet. Co więcej, podczas wysyłania plików, program będzie preferował tych użytkowników, od których sam może pobrać pliki szybciej. Aplikacja przynosi więc korzyści osobom korzystającym z szybkich łączy, jednocześnie jednak działając na niekorzyść osób posiadających łącza o niskiej przepustowości.

Jej twórcy przyznają zresztą na stronie projektu, że gdyby wszyscy użytkownicy korzystali z BitTyranta, to mogłoby to negatywnie wpłynąć na wydajność całej sieci BitTorrenta.

Warto wspomnieć, że administratorom niektórych serwisów bittorrentowych już teraz nie podoba się dyskryminowanie przez aplikację części użytkowników (posiadaczy wolnych łączy), w związku z czym zaczęli oni blokować BytTyranta.

Pobierz plik dla systemu Windows, Linux lub Mac OS X.

Więcej informacji znaleźć można na stronie projektu.


Zobacz również