Biznes bliżej społeczeństwa

Tworzenie bogactwa udziałowców nie jest już dla prezesów wielkich międzynarodowych firm najważniejszą biznesową maksymą.

Sposób, w jaki CEO zarządzają krótkoterminowymi potrzebami biznesowymi w odniesieniu do wyzwań natury społecznej wymaga przyjęcia nowych rozwiązań - brzmi konkluzja raportu "Step Up: A Call for Business Leadership in Society", opracowanego przez Boston College Cener for Corporate Citizenship. Publikacja opiera się na wywiadach przeprowadzonych z 48 prezesami i przedstawicielami starszej kadry menedżerskiej z 27 firm międzynarodowych.

Cztery najważniejsze wnioski z przeprowadzonego badania są następujące:

@ społeczne oczekiwania i percepcja roli biznesu uległy od lat 70. znaczącym przemianom

@ pojawiły się nowe role i pola odpowiedzialności, których oczekuje się od przedsiębiorstw

@ biznes jest dokładnie w połowie procesu wielkiej przemiany, która zmienia jego rolę w społeczeństwie

@ obecny model biznesu idzie kursem na zderzenie, wymagana jest korekta i uświadomienie sobie, ze kwestie społeczne mają wpływ - pozytywny i negatywny - na długofalowe powodzenie firm.

Niespełna 10% ankietowanych uważa, że najważniejszą biznesową maksymą jest tworzenie bogactwa dla udziałowców. Dzisiejsi CEO prezentują o wiele bardziej złożone podejście, łącząc pozafinansowe działania z kwestiami rentowności. Wyłaniająca się z wypowiedzi prezesów definicja wzajemnego stosunku biznesu i społeczeństwa, akceptowana przez większość badanych, jest szeroka, obejmuje zagadnienia takie jak ochrona środowiska, wspieranie potrzeb pracowników, zakłada, ze firmie będzie się powodzić, kiedy będzie "czynić dobro".

CEO w GE, Jeffrey Immelt stwierdził: "Zyski są tworzone przez firmy, które robią rzeczy w ostatecznym rozrachunku przynoszące społeczne korzyści". Peter Brabeck-Letmathe, CEO Nestle zaznacza, że firmy powinny uważać, na język, którym się posługują. "Jeśli mówią, że chcą coś oddać, zwrócić społeczeństwu, w istocie stwierdzają, że wykorzystują społeczeństwo. Nie muszę nic zwracać społeczeństwu, dałem mu już coś wcześniej".

CEO w Citigroup, Chuck Prince powiedział, że "jedną z kwestii, które będą się zmieniały jest czynienie zagadnienia korporacyjnej odpowiedzialności coraz bardziej integralnym elementem działania". W 2006 roku sondaż McKinseya na potrzeby ŚFG przyniósł wiadomość, że oto 84% badanych szefów i prezesów wielkich firm uważa, iż firmy powinny wnosić dla społeczeństwa o wiele więcej niż tylko windowanie wartości dla udziałowców.

Szef rady nadzorczej KPMG, Mike Rake stwierdził, że prezesi i członkowie rad muszą być bardziej odważni i zdecydowani w odniesieniu do długoterminowych celów firmy. Muszą być liderami w biznesie w sensie faktycznego zaangażowania pracowników, udziałowców, partnerów społecznych, społeczności, wierząc, że to co robią jest dobre dla ich firm, społeczeństw i są to nierozerwalne kwestie. Jednocześnie ankietowani zgodni są z reguły w tym, że za mało czasu poświęcają na sprawdzanie, jaką faktycznie rolę odgrywa ich firma w społeczeństwie.


Zobacz również