Black & White 2

Szef Lionhead zdradził GameStarowi szczegóły drugiej części Black & White. Tym razem gra ma być łatwiejsza, a uproszczone sterowanie sprawi, że naprawdę poczujesz się potężnym bogiem i poślesz do boju wielkie armie.

Szef Lionhead zdradził GameStarowi szczegóły drugiej części Black & White. Tym razem gra ma być łatwiejsza, a uproszczone sterowanie sprawi, że naprawdę poczujesz się potężnym bogiem i poślesz do boju wielkie armie.

Legendarny twórca gier zwykle chętnie przekazywał kontynuację swoich produkcji innym twórcom. Tę regułę złamał jednak dla Black & White. Inaczej niż w przypadku tytułów, jak Populous czy Magic Carpet, gra nie stała się hitem. Druga część ma zmazać tę plamę na honorze Petera. Autor obiecuje więcej walki, komfortowe sterowanie i większą złożoność rozgrywki. Być może sprawi to, że najnowszy tytuł z Lionhead stanie się klasyką i zajmie pozycję, której nie osiągnął poprzednik.

Grube mury pacyfistów

Rozradowany małpi albinos nie wygląda groźnie, ale kto wie, co mu chodzi po głowie.

Rozradowany małpi albinos nie wygląda groźnie, ale kto wie, co mu chodzi po głowie.

Bez zmian pozostawiono podstawową ideę gry: znów wcielisz się w boga, decydującego o losie poddanych. W pełnieniu boskich obowiązków pomoże ci własnoręcznie stworzony i wyćwiczony chowaniec, dysponujący różnymi umiejętnościami. Reszta jest jednak nowa. Teraz w dziesięciu miastach, podobnie jak wcześniej w pięciu światach, wyznawcy będą się troszczyć o zaspokojenie własnych potrzeb: zdobycie żywności, surowców i... rozmnażanie się. Twoje zadanie będzie polegać na sformowaniu silnej armii i podboju wrogich społeczeństw. Wojska poprowadzisz do walki osobiście lub zlecisz dowództwo chowańcowi, który będzie rozwijał taktyczne umiejętności. Rozwój ludu będziesz mógł również prowadzić bez używania przemocy - mniej wojowniczy bogowie zbudują grubsze mury obronne, natomiast agresorzy skupią się na szkoleniu coraz to nowych jednostek. Jeśli utrzymasz wysokie tempo rozwoju, neutralne plemiona same chętnie się przyłączą do ciebie. "Chciałbym, żeby Black & White 2 sprawił tyle samo radości zdobywcom, co pacyfistom" - objaśnia Peter Molyneux swój (jak zwykle) bardzo ambitny projekt.

Boskie dłonie

Gwiazda wśród designerów gier Peter Molyneux jest przekonany, że Black & White 2 spodoba się wielu graczom.
Sterowanie w Black & White 2 jest łatwiejsze niż w krytykowanej pierwszej części gry. "Przycisk Shift daje zaawansowanym graczom szybki dostęp do wielu dodatkowych opcji" - mówi Molyneux. W ten sposób można na przykład wybrać samych mężczyzn czy gromadzić surowce tylko jednego rodzaju (drewno, żywność lub rudę).

Poza tym liczby informują, ile surowców lub ludzi trzymasz w swojej boskiej dłoni. Również wychowywanie chowańca zostało uproszczone. "Jednym kliknięciem myszy decydujesz, za jakie uczynki twój podopieczny zostanie nagrodzony, a za jakie ukarany. Przy tym masz znacznie więcej możliwości wyboru środków. Jeśli ktoś lubi, może w nagrodę rozpieszczać chowańca pieszczotami. "Komfort jest bardzo ważny w Black & White 2" - mówi Molyneux, aby zwrócić przy okazji uwagę na najwygodniejszy sposób budowania fortyfikacji od czasów wynalezienia RTS-ów. Otóż w grze będziesz zaznaczał na podłożu przebieg muru obronnego, tak jak w programie graficznym. W podobny sposób jednym ruchem wywołasz lawinę, która schodząc z góry, po drodze zrówna z ziemią budynki, krzaki i drzewa.

Test na rzeczywistość

Dotychczas istniała jedynie wczesna wersja gry, w której dostępnych było niewiele opcji (budowanie murów, sterowanie armią). Korzystała ona ze starego, wysłużonego silnika graficznego, który tworzył świat wizualnie gorszy niż w pierwszej części. Dlatego obrazki obok nie pokazują, jak gra będzie się prezentować pod względem graficznym, a jedynie dają wyobrażenie o wczesnych pracach koncepcyjnych. Już wkrótce do tego nowego silnika graficznego powinna zostać zaimplementowana mechanika rozgrywki, a studio Lionhead przygotuje wstępną wersję intra. O tym wszystkim poinformujemy szczegółowo w kolejnych numerach naszego magazynu.

Peter Molyneux w krzyżowym ogniu pytań

Gdy dwa lata temu pojawiło się Black & White, świat wstrzymał oddech, a prasa rozpływała się w zachwytach. Jednak czar szybko prysł, a gra okazała się przereklamowana. Przy tworzeniu drugiej części kierownik projektu Peter Molyneux chce uniknąć błędów, uwzględniając opinie graczy. Uczestniczyliśmy w spotkaniu twórcy gry z naszymi kolegami z niemieckiej edycji GameStara, na którym została zademonstrowana wczesna wersja gry. Twórca znalazł się w krzyżowym ogniu pytań.

Najważniejszym tematem rozmowy było sterowanie. "W Black & White nie czułem się jak bóg, ale jak ręka poruszająca się po ekranie" - przyznawał samokrytycznie Molyneux. Pada pytanie: "Co by było, gdyby czary można było wywołać kliknięciem myszy, zamiast skomplikowanym gestem?". Molyneux kiwa głową i robi notatkę: "Na pewno przetestujemy taką opcję". Kolejna kwestia dotyczy wyglądu dobrych chowańców, które są zbyt milutkie.

"Racja. Lew jest zbyt uroczy" - twierdzi Molyneux i pyta nas o propozycje wyglądu do nie w pełni jeszcze gotowych chowańców. Jednogłośnie wybieramy na naszego faworyta wilka, chociaż nie jest doskonały: "wersja dobra nie może być różowa!" Za godną uwagi uznał Molyneux propozycję wielkiego, białego zająca. Wszyscy uważali zgodnie, że twórcy powinni przesunąć środek ciężkości gry w kierunku RTS-u i walki, a nie mozolnego rozbudowywania wiosek. Dzięki temu koncepcja gry nabiera sensu. Po trzech burzliwych godzinach Peter Molyneux zabrał ze sobą notes pełen uwag, komentarzy i spostrzeżeń. Oby tak postępowali inni twórcy!

Black & White 2

Rafał Janus: Jak zwykle Peter Molyneux ma w swoich projektach znakomite pomysły. Wielkie bitwy i proste sterowanie, a do tego bardziej inteligentne chowańce. Ale nie zapeszajmy, wokół pierwszej części też było sporo szumu, a wszystko skończyło się jedną wielką klapą.

Gatunek RTS

Premiera 2004

Producent Lionhead

Wrażenia bardzo dobre


Zobacz również