Błąd programu przyczyną tragedii?

Dowództwo amerykańskie poinformowało, że jedną z potencjalnych przyczyn zestrzelenia brytyjskiego samolotu przez amerykański system przechwytywnia rakiet Patriot mógł być błąd oprogramowania. Trwa właśnie wyjaśnianie tego wypadku.

"W tej chwili sprawa ta jest badana przez ekspertów - gdy tylko zostanie wyjaśniona, natychmiast powiadomimy o tym opinię publiczną" zapowiedział dowódca amerykańskiej marynarki, Charles Owens.

Do wypadku doszło w niedzielę, na granicy Kuwejtu z Irakiem - jedna z baterii Patriot przypadkowo zestrzeliła wracający z misji nad Irakiem samolot Tornado GR-4 Królweskich Sił Powietrznych. Zginęli obydwaj brytyjscy piloci. Dzień później doszło do podobnego zdarzenia - tym razem pilot jednego z amerykańskich samolotów F-16 ostrzelał stanowisko rakiet Patriot, omyłkowo biorąc je za wrogi obiekt. Na szczęście tym razem nikt nie zginął.

Zdaniem cytowanego przez "The Washington Post" anonimowego przedstawiciela Pentagonu, najbardziej prawdopodobną przyczyną obu zdarzeń był właśnie błąd oprogramowania. W pierwszym przypadku system Patriot błędnie rozpoznał samolot koalicji jako maszynę wroga, w drugim zaś - system ostrzegawczy samolotu poinformował pilota, że został "namierzony" przez wrogie rakiety, ten zaś postanowił się bronić.

Niektórzy eksperci uważają jednak, że przyczyną obu zdarzeń mógł być raczej błąd popełniony przez człowieka nadzorującego pracę systemu. "Komputerem zawsze steruje człowiek - to on podejmuje ostateczną dezycję, czy wykryty przez radary i "namierzony" przez rakiety cel ma zostać zestrzelony" - tłumaczy jeden z nich.


Zobacz również