Blitzkrieg Rolling Thunder

Premiera Blitzkrieg II tuż-tuż. Tymczasem część pierwsza doczekała się kolejnego, samodzielnego dodatku.

Premiera Blitzkrieg II tuż-tuż. Tymczasem część pierwsza doczekała się kolejnego, samodzielnego dodatku.

Po odrębnym dodatku poświęconym szlakowi bojowemu Lisa Pustyni (Horyzont w Ogniu), nadszedł czas na kolejnego legendarnego i kontrowersyjnego dowódcę. Witaj pod komendą generała Pattona! Chciałoby się od razu dodać: "I niech Bóg ma cię w swojej opiece" - bo nie był to facet sympatyczny i kontaktowy.

Zbrojenia trwają

Zabawa z cyklu wytężyć wzrok: znajdź szeregowca Ryana.

Zabawa z cyklu wytężyć wzrok: znajdź szeregowca Ryana.

Wydawałoby się, że w przededniu premiery drugiej odsłony cyklu nie należy oczekiwać wiele po dodatku do pierwszej. Nic bardziej błędnego. Ekipa z Nival Interactive poważnie traktuje swoją robotę. Rolling Thunder wprowadza wiele drobnych ulepszeń do starego dobrego Blitzkriegu. Ponownie zwiększono znaczenie piechoty, poprawiono algorytmy AI - ataki z flanki i polowania na snajperów potrafią nieźle dać w kość. Bugi i problemy z pathfindingiem niemalże zniknęły.

Dodano nowe elementy, takie jak regularne posiłki dla wroga - im dłużej zwlekasz z zadaniem ciosu, tym przeciwnik jest lepiej przygotowany. Co ciekawe, prawie dwa lata po premierze gra wygląda naprawdę przyjemnie i brzmi tak samo dobrze.

Bohater z Palermo

Hiszpania, sierpień 1937. Witamy w Muzeum Techniki

Hiszpania, sierpień 1937. Witamy w Muzeum Techniki

Dodatek zawiera tylko jedną kampanię, ale zapewnia mnóstwo doskonałej zabawy. Tło historyczne dotyczy kolejnych teatrów II wojny światowej, połączonych obecnością pierwszoplanowego aktora, generała George S. Pattona Jr. Ten wybitny dowódca zasłynął na równi swoimi zwycięstwami, nieszablonowym podejściem do działań wojennych i trudnym charakterem. W kampanii stoczysz wiele bitew w Afryce Północnej, na Sycylii i w Europie - wszystkie misje są wzbogacone o bardzo szczegółowy rys historyczny, bogaty nawet jak na Blitzkrieg.

Same bitwy, podobnie jak w poprzednim dodatku, składają się z wielu zadań, by w miarę dokładnie odwzorować przebieg historycznych wydarzeń. Nikt jednak nie prowadzi cię za rączkę - musisz kombinować, a wielokrotnie podjąć decyzje związane z priorytetem celów. Trzeba przyznać, że ogólnie misje te są znacznie ciekawsze niż dotąd, co bardzo dobrze świadczy o autorach scenariuszy.

Jest nadzieja

Oprócz kampanii tradycyjnie otrzymujesz pakiet pojedynczych misji z wykorzystaniem różnych wojsk i dotyczących rozmaitych epizodów II wojny. Po raz pierwszy pojawia się "drugowojenny prequel", czyli wojna domowa w Hiszpanii. Ogólnie Rolling Thunder prezentuje się naprawdę zacnie - co cieszy przy tendencji do tworzenia coraz prostszych i masowych tytułów (vide Codename: Panzers). Jest więc nadzieja, że Blitzkrieg II dostarczy rozrywki graczom spragnionym gimnastyki szarych komórek, a nie paluchów.

<hr size=1 noshade>Gorąca relacja prosto z frontu

1

1

1. Artyleria wroga pacyfikuje twój przyczółek. W tej sytuacji pozostaje jedynie spróbować ostrzału na oko w kierunku, skąd grzmią nieprzyjacielskie działa. Chwilowo masz przewagę: pięć haubic to rozsądna bateria, a trzy Priesty mogą szybko przemieścić się, jeśli szkopy zdecydują się również postrzelać na słuch. W tym czasie twój snajper zlokalizował bród, wysiadł z Wyllisa i zmierza ku domniemanym pozycjom artylerii. Byle tylko nie wpadł na minę.

2

2

2. Ostrzał był skuteczny, snajper zastaje tylko dopalające się resztki nieprzyjacielskich ciężkich dział. Wypatrzył jednak baterię przeklętych osiem ósemek - rozsądne było niewysyłanie samolotów przed dokonaniem zwiadu z buta. Przekazane namiary za chwilę wykorzystają koledzy od haubic, a snajper uda się tak daleko, jak to rozsądne i sprawdzi, czy szkopy nie szykują więcej niespodzianek dla twych pilotów.

3

3

3. Artyleria przeciwlotnicza przetrzebiona. Pora na lotników - najpierw wylatują szybkie i zwinne Hellcaty, po nich zwiadowcze Lightningi i niezawodne Mustangi. Zaczyna się rzeź. W zanadrzu masz jeszcze kilka innych kart: śmiercionośne bombowce i transportowce pełne twych wesołych chłopaków. Lądowanie na szczycie wzgórza pozwoli spojrzeć na wroga z wyższością. Wtedy przez most przejadą czołgi.

4

4

4. Dolina zajęta. Klin pancerny dotarł na skrzyżowanie, by odciąć linię zaopatrzenia. Niemiecki dowódca podesłał zatem własny klin pancerny. To na szczęście tylko trójki, więc umocnione Shermany odeprą atak. Piechota chyba nie zdąży na imprezę, bo ciężarówki zajęte są przeciąganiem dział ppanc. - też za późno. Nie należało szarżować.

<hr size=1 noshade>Stalowe rumaki ze stajni Patona

Artyleria to głównie haubice, w tym nieliczne w formie samobieżnej. De facto wybór przez dłuższy czas sprowadza się do kwestii: lekka haubica? A może lepiej lekka haubica? Dopiero później pojawia się mobilna opcja tej zabawki na trale M3, czyli klasyczny Priest. Na szczęście M2A1 to broń rozsądna i wystarczająca w większości przypadków - 11 km zasięgu robi swoje.

Przede wszystkim oczywiście królują Shermany. Najlepszy czołg to to nie jest i właściwie powinien służyć jedynie jako straszak na piechotę. W przedstawionej obok wersji potrafi jednak podjąć dialog z co słabszymi szwabskimi konserwami. Pojawienie się wrogich czwórek w dowolnej wersji jest już jednak powodem do paniki. A Tygrysy? To ja przepraszam.

Amerykańskie niszczyciele czołgów M10 Volverine i pozujący obok M36 Slugger to w zasadzie jedyne mobilne jednostki zdolne przedziurawić cięższe niemieckie maszyny. Ich wspólną cechą jest jednak eleganckie, brezentowe zwieńczenie wieżyczki i niezbyt poważny pancerz. Amerykanie zwykli zatem osłaniać te zabawki klatkami piersiowymi mężnych piechurów.

Oto zabawka z kategorii sprzęt przeciwlotniczy. Dosłownie zabawka, bowiem nie były one najdoskonalsze, brakowało im pancerza i zasięgu. Jedynie od dobrej woli pilota zależało, czy przeleci wystarczająco nisko, by zostać zestrzelonym. Na szczęście artyleria przeciwlotnicza i tak nie gra aż takiej roli w twych zmaganiach, gdyż zwykle posiadasz w powietrzu znaczną przewagę.

<hr size=1 noshade>

Co powiem? Wciąż tęsknię za dawną wojną o bocznice kolejowe, folwarki i rozsypujące się mosty, ale nie potrafię złego słowa powiedzieć o tym dodatku.

Lucas the Great

Blitzkrieg Rolling Thunder

Producent: Nival Interactive

Polski wydawca: Cenega

Cena: 69.90 zł

Wymagania: CPU 700 MHz, 128 MB RAM, grafika 16 MB

Plusy: misje, tło historyczne, ulepszenia w silniku, zaskakujące AI

Minusy: tylko jedna kampania, zmniejszona rola ''core units''


Zobacz również