Blood Rayne

Zabijałeś już hitlerowców na 1001 sposobów. Podpalałeś ich z miotacza płomieni, dźgałeś bagnetem, kosiłeś ze szmajsera, aż nakrywali się nogami. Ale jeszcze nigdy nie wysysałeś z nich krwi!

Zabijałeś już hitlerowców na 1001 sposobów. Podpalałeś ich z miotacza płomieni, dźgałeś bagnetem, kosiłeś ze szmajsera, aż nakrywali się nogami. Ale jeszcze nigdy nie wysysałeś z nich krwi!

Na Blood Rayne czekaliśmy długo. Producenci informowali o postępach nad pracami, pokazywali obrazki i trailery. To wszystko zapowiadało dobrą produkcję.

I faktycznie, gra przerosła nasze oczekiwania i być może zagrozi pozycji samego Maxa Payne'a. Główna bohaterka to ciekawa i barwna postać, której wizerunek z pewnością zagości na plakatach, naklejkach i t-shirtach. Kim jest ta emanująca seksapilem młoda osóbka?

Żądza krwi

Panna, w którą się wcielasz, nie jest ani człowiekiem, ani wampirem. To półwampir. Mocne strony tego dziecka nocy to niesamowita zręczność i siła fizyczna, a także nadnaturalne zdolności. Niestety, Rayne musi ciągle zaspokajać głód krwi, ma też alergię na wodę. Półwampirzyca świetnie walczy wręcz, potrafi używać broni palnej i pozbawiać przeciwników życiodajnej krwi. Wszystkie te umiejętności sprawiają, że interesują się nią różne stowarzyszenia. Z intro dowiadujesz się co nieco o historii półwampirzycy i jej powiązaniach z tajemniczym Brimstone Society. A potem ruszasz do akcji!

Historia, jakich wiele

Celowanie do kilku wrogów jednocześnie nie sprawia Rayne kłopotów.

Celowanie do kilku wrogów jednocześnie nie sprawia Rayne kłopotów.

Fabuła nie jest nowatorska. Początkowo Rayne biega po zatopionym miasteczku i wyrzyna w pień nieumarłych oraz zmutowane owady. Okazuje się, że przyczyną zamieszania i śmierci mieszkańców są czary. Otóż jakaś pani, za pomocą rytuałów Voo-doo, wezwała ogromnego potwora z innego wymiaru. Paskuda panoszy się w naszym świecie aż do momentu spotkania z półwampirzycą. Momentu, dodajmy, wyjątkowo feralnego dla pokraki. Niestety, podczas pojedynku młoda i niedoświadczona panienka kłuje się w dłoń jakimś świństwem i traci przytomność. Przypominałoby to bajkę o śpiącej królewnie, gdyby nie fakt, iż chwilę później przychodzi książę. Niestety, zamiast zbroi nosi hitlerowski mundur i zabiera dziwny przedmiot wydobyty z cielska monstrum. Okazuje się, że to nie jest bynajmniej sprzęt AGD połknięty przypadkowo przez przybysza z innego świata, ale potężny artefakt. I trzeba ruszać na poszukiwania. Tym razem do Argentyny w lata trzydzieste ubiegłego wieku.

W tym południowoamerykańskim państwie naziści mają supertajną bazę wojskową. A czym mogą zajmować się hitlerowcy w supertajnej bazie? Oczywiście tym, co zawsze robią wszyscy naziści we wszystkich supertajnych bazach - prowadzą badania nad Wunderwaffe i szukają sposobu na stworzenie superżołnierzy. Jak zwykle wszystko wymyka im się spod kontroli i musisz się wziąć do sprzątania. Historia, jakich wiele, ale jest pretekstem do ciekawej zabawy.

Walka - sensem życia

Używając blood rage, Rayne zamienia się w maszynę do zabijania.

Używając blood rage, Rayne zamienia się w maszynę do zabijania.

Grę należałoby zacząć od treningu. Sterowanie jest proste, ale lepiej nauczyć się go w praktyce, tym bardziej że Rayne używa wielu ciosów. Broni też znajdujesz niemało. Podstawowy sposób eliminowania wroga to walka wręcz.

Początkowo główna bohaterka potrafi stosować dwa ataki, ale z upływem czasu uczy się nowych. W późniejszych etapach gry ciosy Rayne są przerażające, a jej przewroty i figury można oglądać w nieskończoność. Im wyprowadzasz dłuższą serię powtarzających się bezpośrednio po sobie ciosów, tym większe spustoszenia czynią w szeregach przeciwnikach ostrza przymocowane do rąk bohaterki. Drugim, równie skutecznym sposobem powstrzymywania tłumów hitlerowców jest broń palna. Pistolety, karabiny, shotguny, granatniki, pancerfausty - jest tego mnóstwo. Grupy wrogów oraz większe monstra można potraktować granatem albo laską dynamitu. Kombinacja obu rodzajów walki daje zastraszające efekty.

Krwawy gniew

Tak wygląda kaplica po drobnej potyczce z nazistami. Na środku pomieszczenia widzisz szyny, po których jeździł wózek z karabinem maszynowym. To nie żart - tak było naprawdę.

Tak wygląda kaplica po drobnej potyczce z nazistami. Na środku pomieszczenia widzisz szyny, po których jeździł wózek z karabinem maszynowym. To nie żart - tak było naprawdę.

Rayne potrafi się zdenerwować. Jeżeli zauważysz, że wskaźnik umieszczony w prawym dolnym rogu ekranu jest pełny, to możesz użyć tak zwanego Blood Rage. Bohaterka wpada wówczas w berserkerski szał, a jej ciosy stają się o wiele silniejsze. Szczerze mówiąc, w takich chwilach Rayne zamienia się w prawdziwy kombajn do zabijania. Po sprawdzeniu na podobnych grupach wrogów obu opcji zauważysz, że walka w Blood Rage jest zdecydowanie krótsza i bardziej widowiskowa.

W dodatku latające kończyny, głowy i dłonie pozbawiają przeciwników chęci do umierania za III Rzeszę i Adolfa. Niestety, wybuch gniewu trwa krótko i trzeba obserwować jego wskaźnik, aby nagle nie ocknąć się bez sił w tłumie hitlerowców.


Zobacz również