Blu-ray prowadzi, ale na razie nie wygra

Od kilku tygodni w mediach pojawiają się buńczuczne deklaracje przedstawicieli firm wspierających standard Blu-ray - twierdzą oni, że technologia de facto wygrała już tzw. wojnę formatów. Z tymi opiniami zdecydowanie nie zgadzają się jednak analitycy z firm badawczych Screen Media Digest i Adams Media Research - informuje serwis Videobusiness.com. Twierdzą oni, że Blu-ray istotnie zdobył większy udział w rynku - ale mimo to "wojna formatów" potrwa jeszcze co najmniej kilka lat.

Analitycy mówią, że na razie oba formaty zdobyły znaczące udziały w rynku i nie należy spodziewać się, że jeden z nich wkrótce zniknie. "Spodziewamy się, że w 2012 r. Blu-ray posiadać będzie ok. 55% rynku, zaś HD DVD - ok. 45%.

Wygląda na to, że decyzja o tym, kto przetrwa, nie będzie zależeć od konsumentów - ci mieli miniony rok na wybranie jednego formatu, ale nie zdołali tego zrobić. Za kilka lat o istnieniu lub śmierci jednego z formatów HD zadecydują więc koncerny filmowe" - prognozują eksperci.

Co ciekawe, okazuje się, że głównym powodem, dla którego konsumenci wciąż nie kupują masowo odtwarzaczy i filmów HD wcale nie jest to, że nie ma na razie jednego obowiązującego standardu. Głównym "wrogiem" HD DVD i Blu-ray jest... format DVD, który zdaniem wielu konsumentów zapewnia na tyle dobrą jakość obrazu, że nie ma na razie sensu inwestowanie w nowe rozwiązania. "To nie jest sytuacja, z jaką mieliśmy do czynienia gdy DVD zastępowało VHS - wtedy zmiana jakościowa była bardzo znacząca. Teraz jest inaczej - oczywiście, nowe formaty zapewniają lepszy obraz i dźwięk, ale skok jakościowy jest zdecydowanie mniejszy" - tłumaczą specjaliści.


Zobacz również