Boskie combo

Onkyo DR-S2.0 to w porównaniu ze swoim poprzednikiem, modelem DR-90, prawdziwa jakościowa i funkcjonalna rewolucja. Nie ma chyba oczekiwań, których to urządzenie nie potrafiłoby spełnić.

DR-S2.0 to w porównaniu ze swoim poprzednikiem, modelem DR-90, prawdziwa jakościowa i funkcjonalna rewolucja. Nie ma chyba oczekiwań, których to urządzenie nie potrafiłoby spełnić.

Onkyo pozostaje w ścisłej czołówce producentów sprzętu AV. Dlatego nie było dla nikogo zaskoczeniem, iż kilkanaście miesięcy temu na naszym rynku zadebiutował DR-90, pierwszy wzmacniacz tej firmy zintegrowany z odtwarzaczem DVD. Była to jedna z pierwszych konstrukcji tego typu na świecie. Dziś przyszedł czas na następcę, model DR-S2.0.

Razem czy osobno

W zestawie nie ma kolumn, co wydaje się dobrym pomysłem, gdyż inne rozwiązanie uniemożliwia klientowi samodzielny wybór, a ponadto głośniki dołączane do zestawów są zazwyczaj gorszej jakości. Dotyczyło to, niestety, także głośników DR-90. Teraz kolumny trzeba kupić osobno, o czym nie można zapomnieć kalkulując koszt zestawu kina domowego. Przy ich doborze warto zwrócić uwagę na stosunkowo niewielką moc wzmacniacza, tylko 30 W na kanał, w porównaniu z 50 W DR-90. Na szczęście to chyba jedyny parametr, jaki obniżono w porównaniu z poprzednim modelem. Nie zaszkodzi więc zainteresować się lepszymi jakościowo głośnikami, zamiast inwestować w niesamowitą moc czy wielkość. Zresztą DR-S2.0 został przewidziany jako sprzęt do niewielkiego pomieszczenia, gdzie ważniejsza jest jakość niż poziom dźwięku.

W pudle znajdziemy wszystko, co jest niezbędne do podłączenia urządzenia. A jest tego niewiele, ponieważ w praktyce wykorzystamy tylko kabel euro, zasilanie, które na stałe przyłączono do sprzętu i antenę FM. To jest właśnie plus urządzeń zintegrowanych, które wymagają minimum połączeń, gdyż sporą ich część wykonał za nas producent integrując komponenty.

Układ zasilania jest bardzo rozbudowany. Potężny transformator zainstalowany z lewej strony powoduje niejednolite obciążenie urządzenia. Jego wielkość i ciężar sugerują bardzo dobrą wydajność prądową, szczególnie jeśli weźmie się pod uwagę stosunkowo niską moc sprzętu.

Wygląd Onkyo DR-S2.0 bez wahania można uznać za awangardowy. Srebrna ściana przednia jest wykonana z aluminium i ma kształt fali z załamaniem mniej więcej w 2/3 szerokości. Jak się okazuje po włączeniu prądu, owo załamanie świeci żółtopomarańczowym blaskiem. W połączeniu z niebieskim wyświetlaczem i zielonym podświetleniem jednego z przycisków daje to niespotykaną mieszankę. Jednak już po chwili można dojść do wniosku, iż połączenie kolorów nie jest takie złe, a kontrolą jasności wyświetlacza można wyłączyć podświetlenie "załamania". Przyciski są rozłożone głównie w dolnej części przedniego panelu i mają różną wielkość oraz kształt - od klasycznych płaskich, do niewielkich i bardzo wystających. Nad całością dominuje gałka głośności, sprawiająca wrażenie doklejonej na siłę w jedynym wolnym miejscu.

Wymiary i proporcje amplitunera są dosyć nietypowe. Szerokość DR-S2.0 jest standardowa i wynosi 43 cm, ale urządzenie jest niskie (ma zaledwie około 10 cm) i bardzo głębokie (ponad 40 cm). Razem daje to wrażenie "rozdeptanego" sprzętu, potęgowane dodatkowo przez zwężenie przedniej ścianki i zmianę koloru na czarny.

Z tyłu jest typowo. Po lewej mamy wiatrak, który jest jedyną metodą na chłodzenie konstrukcji, nie ma tu bowiem miejsca na rozbudowany system radiatorów. Zresztą nie nagrzewa się ona aż tak mocno, jak sugeruje ostrzegawcza naklejka, a wentylator włącza się dopiero po jakimś czasie pracy i w żaden sposób jej nie zakłóca. Dalej umieszczono podłączenie dla anteny AM i FM, w jednej linii z wejściem i wyjściem cyfrowym.


Zobacz również