Botnety wygrywają "spamową wojnę"

Według najnowszych analiz zagrożeń, przeprowadzonych przez firmę Commtouch, systemy antyspamowe na całym świecie prowadza zaciekłą, aczkolwiek beznadziejną walkę ze spamem generowanym przez botnety.

Na podstawie monitoringu komputerów zombie, firma twierdzi, iż w czasie kiedy systemy antyspamowe, wykorzystujące metody analizy źródła i reputacji, zidentyfikują zaatakowane pecety i serwery odpowiedzialne za wysyłanie spamu zalewającego każdego dnia internet, większość botnetów zdąży się już przenieść się na inne maszyny.

Raport firmy podaje, że w drugim kwartale br. każdego dnia powstawało średnio 10 milionów aktywnych komputerów zombie włączanych w botnetów. Między kwietniem i czerwcem br., na pierwszym miejsce w rankingu największej liczby komputerów zombie uplasowała się Turcja, a na kolejnych: Brazylia, Rosja, Włochy i Indie.

Spam generowany przez botnety to duży problem dla dostawców internetu, którzy usiłują poradzić sobie ze spamem wysyłanym przez własnych subskrybentów włączanych do botnetów, co naraża ISP na niebezpieczeństwo umieszczenia ich adresów IP na czarnych listach nadawców spamu.

Z raportu wynika, iż jedynym sposobem zatamowania spamu jest filtrowanie poczty, z użyciem kosztownych technologii, na poziomie ISP lub bramy na wejściu do sieci przedsiębiorstwa. Według zapewnień firmy jej system anty-bot, używający własnych metod profilowania, jest zdolny do reagowania na ciągle zmieniające się adresy nadawców spamu, wykrywając je natychmiast, kiedy tylko się pojawią.


Zobacz również