Broken Sword 3: The Sleeping Dragon

Czy śpiący smok uratuje ginący gatunek gier?

Czy śpiący smok uratuje ginący gatunek gier?

Wszystkie znaki na niebie i ziemi wskazują na rychły koniec ery klasycznych przygodówek. Rzeczywistość okazała się bezwzględna. Developerzy coraz częściej rezygnują z systemu kierowania grą point & click. Najnowsze gry często bowiem ukazują się także na nowoczesne konsole, które są pozbawione myszy. Broken Sword 3: The Sleeping Dragon to właśnie przygodówka tego typu. Wygląda jednak tak rewelacyjnie, że na pewno wielu graczy przełamie się i zagra w nią, sterując kursorami.

Trzecia odsłona znanej serii nawiązuje po części do obu poprzednich gier. Do mrocznej tajemnicy templariuszy, która była tematem pierwszej części, oraz sztuki geomancji, o której traktowała Beneath a Steel Sky. W trójce łączą się te dwie opowieści i uzupełniają trzecią i najważniejszą, dotyczącą ezoterycznego, uśpionego smoka. Bohaterowie poprzednich części - Nico i George - znowu się spotkają po latach i szybko się okaże, że czeka ich kolejne niezwykle ważne zadanie. Podobnie jak w poprzednich grach, bohaterowie będą dużo podróżować, zwiedzą między innymi Kongo, Paryż, Pragę, Wyspy Brytyjskie oraz kilka innych niezwykłych miejsc. Jak zapewniają twórcy gry, Broken Sword 3: The Sleeping Dragon powinien trafić do sklepów w listopadzie, jednak biorąc pod uwagę lokalizację gry, zapewne potrwa to nieco dłużej.

Broken Sword 3: Sleeping Dragon

Gatunek: przygodówka

Producent: Adventure Company

Premiera: IV kwartał 2004

Wrażenia: dobre


Zobacz również