Brytyjska flegma finansowa

Apatyczny stosunek obywateli Wielkiej Brytanii do walki z przestępstwami finansowymi sprzyja oszustom - stwierdzają autorzy badania przeprowadzonego przez firmę Unisys. Oszustwa polegające na kradzieży tożsamości kosztują dziś brytyjski biznes 1,3 mld funtów rocznie.

Badanie objęło 1 tys. brytyjskich gospodarstw domowych. Jego celem było sprawdzenie nastawienia obywateli do oszustw finansowych. Oto szczegółowe ustalenia badania:

@ 11% klientów w Wielkiej Brytanii padło ofiarą przestępstw finansowych

@ 58% nie jest zainteresowanych informacjami o możliwościach zapobiegania tego rodzaju przestępstwom

@ 61% nie interesuje się, w jaki sposób banki chronią ich pieniądze

@ 73% klientów nigdy nie otrzymało od banku propozycji spotkania, poświęconego sprawom bezpieczeństwa

@ 50% nie zmieniłoby banku, pod wpływem informacji, że gdzie indziej ich pieniądze będą bezpieczniejsze.

Zaobserwowana przez Unisys niefrasobliwość Brytyjczyków może wydawać się tym bardziej zaskakująca, że aż 30% ankietowanych systematycznie korzysta z Internetu do przeprowadzania transakcji. Z bankowości online korzystają częściej mężczyźni niż kobiety (34% do 26%), najwięcej użytkowników jest w grupie wiekowej 25 - 34 lata.

Większość klientów nie jest zainteresowana dodatkowymi usługami, związanymi z bezpieczeństwem. 66% respondentów przyznało, że nie zapłaciłoby za lepszą ochronę przed oszustwem. Na pytanie o to, w jaki sposób klienci banków mogą bronić się przed tego rodzaju przestępstwami, 80% ankietowanych odpowiedziało, że powinni zawsze i bardzo starannie niszczyć dokumenty zawierające dane personalne, np. wyciągi bankowe. 22% uważa, że w tej sprawie nie mogą nic zrobić.

Banki także nie wykazują zbytniej aktywności, by zmienić nastawienie swoich klientów. 73% respondentów nigdy nie otrzymało propozycji spotkania z przedstawicielem banku, by omówić kwestie związane z potencjalnymi zagrożeniami dotyczącymi oszustw. Tylko 9% ankietowanych przyznało, że to bank poinformował ich o procederze, znanym pod nazwą "phishing".

Brytyjscy klienci są najwyraźniej zadowoleni z siebie i swoich banków. Jest to jednak bardzo niebezpieczny rodzaj zadowolenia, które rozzuchwala przestępców i bezpośrednio przekłada się na miliony funtów, które co roku znikają z kont klientów w Wielkiej Brytanii - oceniają autorzy raportu.


Zobacz również