Brytyjska szkoła używa technologii 3D

Jedna z brytyjskich szkół testuje sprzęt i oprogramowanie 3D do nauki. Mimo drobnych problemów, nauczycielka prowadząca zajęcia oraz uczniowie są entuzjastycznie nastawieni do nauki w trzech wymiarach. Co jednak z osobami, które nie widzą w trzech wymiarach?

BBC News podało, że Abbey School z Reading wprowadziło technologię 3D po targach edukacyjnych, które odbyły się na wiosnę 2010 roku. Wicedyrektorka szkoły Katheryn MacAuley zobaczyła na nich system Texas Instruments, który stosowany był już w USA.

Lekcje biologii w 3D

Do nauczania wykorzystywane są projektory 3D oraz okulary umożliwiające obserwowanie obrazów w trzech wymiarach. Technologia wykorzystywana jest na lekcjach biologii m.in. do prezentacji funkcji organizmów, ich elementów oraz poszczególnych tkanek i komórek.

Nauczycielka biologii Ros Johnson była zdumiona, gdy wyniki sprawdzianu z klasy 3D zostały porównane do tych z klasy o nauczaniu tradycyjnym. Były wyraźnie lepsze - powiedziała Johnson.

Nauczycielka zachwala walory technologii 3D, która ułatwia przedstawianie skomplikowanych zagadnień jak np. podział komórki, który w tradycyjny sposób jest trudny do przyswojenia przez uczniów. Mówi jednak, że praca z obrazami 3D na lekcjach trwa zwykle ok. 10 min i jest to tylko jedną z metod nauczania. Johnson zauważa również, że w niektórych materiałach dydaktycznych pojawiają się błędy rzeczowe.

Wątpliwości związane z technologią 3D

Systemem Texas Instruments interesują się szkoły z Niemiec, Holandii, Włoch i Turcji. Czy jednak jest to właściwa droga? Powszechnie wiadomo, że spora część populacji z przyczyn wrodzonych lub nabytych nie dysponuje widzeniem stereoskopowych i obraz 3D jest dla nich nieczytelny.

Coraz większe rozprzestrzenianie się rozrywki w trzech wymiarach budzi kontrowersje. Tym bardziej mogą się one pojawiać, gdy mamy do czynienia ze swego rodzaju dyskryminacją na poziomie edukacji, która w równym stopniu należy się wszystkim.

Materiał filmowy poniżej.


Zobacz również