Brytyjskie firmy uczą się dobrze sprzedawać pracę w IT

Brytyjskie firmy poszukujące specjalistów IT powinny zmienić sposób rozmowy z kandydatami do pracy, jeśli chcą przyciągać najlepszych profesjonalistów.

Zajmująca się m.in. rekrutacją brytyjska firma Parity przypomina, że firmy działające na rynkach, gdzie występuje niedobór specjalistów, powinny w czasie spotkania z kandydatami do pracy dobrze sprzedawać swoją firmę kandydatom do pracy. Tradycyjne podejście do rozmowy kwalifikacyjnej trzeba w takim wypadku odwrócić. "Przy obecnym niedoborze wykwalifikowanych pracowników do pracy w IT, to kandydaci do pracy są w lepszej pozycji niż pracodawcy. Rynek należy do pracownika a nie pracodawcy" - stwierdza Jeff Brooks, dyrektor ds zasobów w Parity Resourcing Solutions. Pracodawcy powinni zatem zdecydowanie poprawić swój proces rekrutacji, aby zwiększyć prawdopodobieństwo zatrudnienia najlepszych.

Według Parity istnieje kilka zupełnie podstawowych elementów, które pomogą poprawić efektywność procesu rekrutacji:

@ po przybyciu kandydata, nie można pozwolić mu czekać dłużej niż ok. 5 minut na rozmowę, zawsze należy zaproponować coś do picia, należy być uprzejmym w toku całej rozmowy

@ trzeba się dobrze przygotować, aby najlepiej wykorzystać czas przeznaczony na rozmowę, dotyczy to choćby jakości pytań zadawanych w toku rozmowy

@ warto zadać co najmniej trzy te same pytania wszystkim kandydatom, aby ułatwić sobie późniejsze porównanie ich kwalifikacji

@ zawsze należy wykazywać cierpliwość i gotowość do pomocy, nawet wtedy gdy kandydat ostatecznie nie nadaje się na dane stanowisko; kandydat może okazać się dość dobry w przyszłości na to lub inne stanowisko w firmie; tymczasem pozytywne nastawienie do firmy (choćby starania o pracę w niej nie zostały uwieńczone sukcesem) działa jak dobry PR i może przyciągnąć kolejnych, lepszych aplikantów.

Jak podsumowuje Brooks, brytyjskie firmy powinny zrozumieć, że w chwili obecnej to one sprzedają pracę w IT, powinny zatem ciężko starać się aby pozyskać dobrych, utalentowanych pracowników. "Nie ma miejsca na arogancję pracodawcy w walce o talenty" - mówi.


Zobacz również