Budżet ten sam, ale nie taki sam

Czołowe firmy wydają na informatykę tyle samo co biznesowi 'średniacy', ale wydają w sposób inny - wynika z raportu Hackett Group.

Hackett Group przeanalizowała informacje o 2000 firm - swoich klientów, z których 81 znajduje się na liście 100 największych przedsiębiorstw na świece, opracowanej przez magazyn Fortune. Czołowy kwartyl tej grupy pod względem wydajności IT Hackett określa jako firmy klasy światowej.

Okazało się, że koszt w przeliczeniu na końcowego użytkownika w większości badanych firm wynosił 11 tys. USD.

Kwoty te jednak wydawane są w różny sposób. Czołowy kwartyl pod względem wydajności wydaje 27% powyżej średniej na systemy i 20% mniej na koszty procesowe. Firmy klasy światowej wydają 59% całego budżetu IT na podstawową infrastrukturę i operacyjne koszty wsparcia. Przeciętne firmy wydają około 69% swoich budżetów na te cele.

Firmy światowe dokonały też automatyzacji części funkcji back-office'owych - co pozwala im na wydawanie więcej pieniędzy na projekty strategiczne. To dostarcza z kolei przewagi konkurencyjnej nad "przeciętnymi".

Różnice pomiędzy firmami klasy światowej a firmami przeciętnymi widoczne są już "od głowy". Te pierwsze bowiem poświęcają połowę czasu na planowanie strategiczne oraz podejmowanie decyzji a tylko 25% czasu zajmuje im rozwiązywanie obowiązków wsparcia. To dokładnie na odwrót niż w przypadku firm przeciętnych - te poświęcają 46% czasu realizując obowiązki wsparcia i tylko 29% podejmując decyzje strategiczne.

Badanie dowodzi ponadto, że im więcej czasu firma poświęci na strategiczne planowanie i automatyzację procesów back-office - tym efektywniej się działa: światowe firmy są w stanie poświęcić do 38% mniej niż przeciętne na transakcje finansowe i kontrolę procesów. Mogą też oszczędzić do 69% więcej niż przeciętne firmy na zdrowiu i wydatkach socjalnych na pracownika ze względu na możliwości jakie daje przy zarządzaniu tymi kwestiami technologia.

Przewaga firm światowych wynika ponadto z podejścia do rozwoju aplikacji i standardu danych. 17% z grona "przeciętnych" firm twierdzi, że operują na wysokiej jakości danych - w przypadku "światowych" - odsetek ten wynosi 50%. Autorzy badania spodziewają się zarazem, że w tej materii dojdzie do znacznej poprawy w związku z regulacjami jakie wprowadza ustawa Sarbanes-Oxley.


Zobacz również