Burza pikseli

Dystrybutorzy dostarczają do naszej redakcji coraz nowsze modele urządzeń do przekształcania obrazu na postać zerojedynkową. Najtańsze z nich - skanery płaskie - możesz kupić już za 200-300 złotych. Przedstawiamy test najnowszych modeli.

Dystrybutorzy dostarczają do naszej redakcji coraz nowsze modele urządzeń do przekształcania obrazu na postać zerojedynkową. Najtańsze z nich - skanery płaskie - możesz kupić już za 200-300 złotych. Przedstawiamy test najnowszych modeli.

Konstruktorzy skanerów od dłuższego czasu opierają się na starych, sprawdzonych rozwiązaniach CCD oraz nieco młodszym CIS. Poza tymi technologiami (opisywanymi już przez nas niejednokrotnie) nie wykorzystuje się innych rozwiązań. Producenci raczej starają się udoskonalić to, co wymyślono kiedyś, dopracowując - z dobrym skutkiem - poszczególne elementy elektroniczne czy optyczne oraz oprogramowanie TWAIN.

W poprzednim, kwietniowym teście wyraźnie widoczny był postęp w rozwoju skanerów. Dotyczył głównie lepszej jakości skanów niż w wypadku urządzeń testowanych rok wcześniej. Obecny test potwierdził tę tendencję.

Oceniając jakość skanów, zwróciliśmy uwagę na większe możliwości dynamiczne poszczególnych urządzeń. Coraz tańsze skanery radzą sobie z naszą próbą "trudnego skanu", która polega na odczytaniu szczegółów znajdujących się w cieniach i światłach testowego fotogramu. Jeszcze kilka lat temu tylko profesjonalne urządzenia skanowały takie odbitki fotograficzne.

Czym kuszą producenci?

W ciągu kilku lat ceny skanerów płaskich bardzo spadły. Rosnąca popularność cyfrowej postaci fotografii oraz powszechność poczty elektronicznej zwiększają zapotrzebowanie zarówno na cyfrowe aparaty fotograficzne, jak i skanery. Oczywiście wzrost produkcji powoduje zmniejszenie kosztów, a co za tym idzie - ceny. Nie jest żadnym problemem znaleźć dobry skaner za kilkaset złotych, a jeszcze kilka lat temu było to nierealne.

Aby przyciągnąć klienta, producenci starają się też uatrakcyjnić swoje wyroby. Stosują różne sposoby - od zmian we wzornictwie obudowy, przez dodawanie mniej lub bardziej atrakcyjnego oprogramowania graficznego czy OCR, po udostępnianie "wirtualnej przestrzeni" na swoim serwerze WWW . Szczęśliwy właściciel skanera firmy X może dzięki temu bezpłatnie umieszczać i katalogować swoje dzieła w Internecie.

Skaner z przystawką do filmów

W trzech z testowanych tym razem urządzeń producent proponuje przystawkę do materiałów transparentnych. Znajdują się one - tak jak w większości przypadków - w klapie skanera. Najczęściej przystawka jest przystosowana do skanowania jedynie filmów małoobrazkowych (popularnych slajdów czy negatywów 35 mm). Rozwiązanie takie proponują na przykład HP i Epson. Jeśli zechcesz przekształcić na postać cyfrową materiał przezroczysty - chociażby film średnioformatowy 60 mm, musisz się liczyć z koniecznością dokupienia odpowiedniej przystawki.

Współczesne skanery płaskie są już na tyle dobre, że można zacząć mówić o używaniu przystawek nawet do filmów 35 mm. Oczywiście skany z "małego obrazka" wykonane amatorskim skanerem płaskim trudno porównywać z wykonanymi przez specjalistyczne urządzenia (opis i test znajdziesz w PCWK nr 3/2002). Ich jakość można jednak uznać za wystarczającą do skanowania fotografii, które mają być wykorzystane na własnej domowej lub firmowej stronie WWW czy wysłane znajomym e-mailem. Mankamentem tego typu skanów jest ich wciąż niewielka rozdzielczość i ostrość (mimo że skanery dysponują już sensorami 2400 ppi, ostrość skanów z małego oryginału pozostawia wiele do życzenia). Aby uzyskać zadowalający efekt, amator musi użyć maski wyostrzającej. Skanowanie filmu 35 mm skanerem o niewielkiej rozdzielczości, np. 600 ppi, mija się z celem.

Co znajdziesz na płycie?

Najpopularniejsze programy graficzne dostarczane przez producentów to pakiet NewSoft Presto! PageManager, ScanSoft PaperPort Deluxe 7.0; ArcSoft PhotoImpression 4, MGI PhotoSuite oraz Adobe PhotoDeluxe. Z droższymi urządzeniami można otrzymać Adobe Photoshop 5.0 LE. Zastosowanie tych programów pozwala znacznie zmodyfikować wprowadzany obraz. Najczęściej aplikacja graficzna służy do poprawy jasności (szczególnie fragmentów skanowanego obrazu) oraz ostrości. Bardziej zaawansowani skanerzyści amatorzy będą mogli za pomocą wymienionych aplikacji wykonywać proste fotomontaże. Oprogramowanie OCR to na ogół ABBYY FineReader 4.0 Sprint, Recognita, ScanSoft Textbridge Pro czy Readiris Pro. Dostarczane wraz ze skanerami wersje programów do rozpoznawania znaków nie są na ogół ostatnim osiągnięciem ich producenta. Warto zainwestować w najnowsze, komercyjne wersje oprogramowania OCR.

Z dostarczanych programów do rozpoznawania pisma, naszym zdaniem, najlepiej spisuje się FineReader. Niektórzy producenci dołączają zarówno programy graficzne, jak i OCR, zintegrowane w swoim pakiecie - na przykład Epson Smart Panel czy HP Photo and Imaging.

Oprogramowanie TWAIN

Aby uzyskać oczekiwany efekt w skanowaniu, nie wystarczy mieć dobry przetwornik CCD czy optykę. Bardzo ważne jest oprogramowanie, które odpowiednio nimi zarządza. Użytkownik powinien mieć możliwość wpłynięcia na atrybuty obrazu na etapie skanowania wstępnego (preskanu). Pozwala to dokonać niezbędnych korekcji tonalnych wprowadzanego obrazu. Próba ratowania wskanowanego zdjęcia dopiero w aplikacji graficznej może się okazać spóźniona. Oprogramowanie poszczególnych skanerów ma bardzo różne możliwości korekcji - od mniej do bardziej zaawansowanych. Niektóre pozwalają na edycję jednego z najważniejszych parametrów - krzywej tonalnej (lub poziomów tonalnych), inne tylko jasności i kontrastu. Sterowniki TWAIN niekiedy występują w dwóch wersjach: zautomatyzowanej uproszczonej (simply mode) i zaawansowanej (advanced mode). Za pomocą oprogramowania do skanowania możliwa jest także zmiana kolorystyki, rozdzielczości czy głębi koloru. Niektórzy producenci umożliwiają także użycie filtrów, np. maski wyostrzającej (unsharp mask).

Oprogramowanie testowanych urządzeń rzadko bywa w polskiej wersji językowej. Jeśli jest, skaner ocenialiśmy wyżej.

HP scanjet 4500c

Już kolejny raz skanery tego producenta wyprzedzają urządzenia konkurencji. Nie bez powodu scanjety należą do najchętniej kupowanych skanerów płaskich także i w naszym kraju (około 30 procent rynku). Model 4500c ma dość oryginalną budowę. Górna klapa uchyla się nie wzdłuż, jak w większości skanerów, lecz na bok. Na obudowie znajduje się pięć przycisków szybkiego dostępu przeznaczonych do uruchamiania aplikacji służących do skanowania obrazu, wysyłania go pocztą elektroniczną, kopiowania, umieszczania w Internecie oraz zapisania na płycie CD-R.

Zwycięzca naszego rankingu dysponuje elementem CCD o rozdzielczości optycznej 2400 pikseli na cal2. To bardzo dużo jak na urządzenie domowe lub biurowe. Skaner wyposażono w szybki interfejs USB 2.0, dzięki czemu czas transmisji danych do peceta jest krótki - skanowanie wstępne trwa zaledwie 6,3 sekundy, a skanowanie właściwe fotografii 15x21 cm w rozdzielczości 300 ppi - 22,4 sekundy.

Rewelacyjnie wypadł scanjet 4500c w teście odwzorowania barw. Pokonał wszystkie skanery testowane w naszym laboratorium. Bardzo dobry rezultat uzyskał także w próbie trudnego skanu, określającej dynamiczne możliwości skanera. Obraz wprowadzany do pamięci komputera charakteryzował się niskim poziomem zakłóceń. Najsłabiej wypadł w próbie ostrości.

Informacje Hewlett-Packard Polska Sp. z o.o., tel. (22) 5657700

http://www.hp.pl

Cena 999 zł


Zobacz również