Były szef Mozilli chciał zrobić z niej anty-Chrome

Brendan Erich, były szef Fundacji Mozilla, zdradził dziś, że miał długoterminowe plany związane z przeglądarką, która miała stać się przeciwieństwem Chrome'a.

Głównym do tego krokiem miał być rozwój Firefox Electrolysis - znany także jako e10s. Projekt ten zakładał otwieranie zawartości stron sieci jako procesów oddzielnych od przeglądarki, co znacząco wpłynęłoby na szybkość przeglądania stron (lepsze wykorzystanie pamieci i procesora) oraz bezpieczeństwo użytkownika. Dzięki temu rozwiązaniu każda strona otwierana byłaby w "piaskownicy", a ewentualne ataki czy włamania nie miałyby miejsca. Jedyny problem, jaki mógł zaistnieć na początku, dotyczyłby wtyczek do Firefoza, które musiałyby zostać przebudowane.

Nadto Firefox miał w przeciwieństwie do Chrome zrezygnować ze zbierania informacji o użytkowniku, a także ograniczyć personalizację. Nie było także możliwości określenia lokalizacji użytkownika (co nie jest problemem dla przeglądarki Google). Niestety, ambitne plany Ericha pokrzyżowała polityczna poprawność - został zmuszony do odejścia po negatywnym wypowiedzeniu się na temat małżeństw osób tej samej płci. A udział Firefoxa na rynku spadł do 15,54% w czerwcu.

Zobacz również:

Zobacz również