CEATEC: monitory FED w 2009 r.

Założona przez koncern Sony firma Field Emission Technologies zamierza wprowadzić do sprzedaży linię profesjonalnych monitorów wykonanych w technologii FED. Nie stanie się to wcześniej, niż w 2009 r. W trakcie targów CEATEC w Japonii spółka zaprezentowała jednak kilka prototypów, dzięki którym wiadomo, czego się spodziewać za 2 lata.

Wyświetlacze FED mają oferować krótsze czasy reakcji oraz lepszą reprodukcję barw, jak również mniejsze zapotrzebowanie na energię. Field Emission Technologies zapowiada, iż produkowane przez nią urządzenia będą dostępne w wersjach o matrycach mierzących maksymalnie 32 cale przekątnej. Na stoisku firmy na CEATEC można było pooglądać kilka prototypowych, 20-calowych monitorów.

Zaletą tych monitorów, jak już wspomniano, ma być szybki czas reakcji - zaprezentowane w Chibie wyświetlacze poradziły sobie z wyświetlaniem wideo z prędkością 240 klatek na sekundę, podczas gdy w najnowszych modelach telewizorów LCD Sony Bravia prędkość odświeżania obrazu wynosi najwyżej 120 fps.

Kilka lat temu firma Sony wiązała z technologią FED duże nadzieje, wieszcząc rychłą popularyzację telewizorów FED. Powolny rozwój tej technologii w połączeniu z sukcesem wyświetlaczy LCD oraz obiecująco zapowiadającą się technologią OLED sprawiły, iż japoński gigant mniej przychylnym okiem patrzył na FED. W grudniu 2006 r. sekcja Sony zajmująca się rozwojem technologii FED została wydzielona z koncernu jako Field Emission Technologies.

Monitory FED (Field Emission Displays) pracują na podobnej zasadzie jak CRT i mają być poważną konkurencją dla wyświetlaczy SED (Surface-conduction Electron-emitter Display). We wszystkich za tworzenie obrazu odpowiedzialna jest wiązka elektronów uderzająca w luminofor. Jednak zamiast dużego działa elektronowego (CRT) umieszczonego w tylnej części kineskopu w panelach FED montuje się miliony mikrodział położonych tuż za świecącą warstwą ekranu.

Spółka przekonuje, iż wyświetlacze FED można produkować po niższych kosztach niż LCD z uwagi na to, że nie potrzebują one podświetlania i mogą korzystać z tych samych sterowników co panele ciekłokrystaliczne. Problem w tym, że Field Emission Technologies nie posiada linii produkcyjnej dla swoich urządzeń, a koszty rozpoczęcia produkcji z pewnością przyczynią się do wyższych cen wyświetlaczy FED, przynajmniej w początkowym okresie po ich debiucie rynkowym. Nie wiadomo na razie, czy firma zbuduje własną linię produkcyjną.


Zobacz również