CEO Google: Trybunał Sprawiedliwości źle podchodzi do tematu

Informowałem wczoraj o wyroku Trybunału Sprawiedliwości UE w sprawie ochrony prywatności danych użytkowników serwisów Google, a już dziś mamy oficjalne wypowiedzi przedstawicieli firmy. Są one - delikatnie mówiąc - dalekie od entuzjazmu.

Eric Schmidt stwierdził na spotkaniu zarządu Google, że wyrok ten tworzy konflikt pomiędzy "prawem do bycia zapomnianym" a prawem do wiedzy. Zaznaczył, że pomiędzy tymi dwoma czynnikami musi być równowaga, której nie zachował Trybunał podczas ferowania wyroku. W podobnym tonie wypowiedział się David Drummond, nazywając decyzję sądu "rozczarowującą" i "przesadzoną". Dodał także, że w przyszłym miesiącu Google zacznie ujawniać rasę oraz płeć swoich pracowników. Dlaczego? Na spotkaniu pojawił się Jesse Jackson, czarnoskóry duchowny kościoła baptystów i działacz praw obywatelskich zarazem. Przybył z prośbą o zwiększenie liczby przedstawicieli mniejszości w Google, zaznaczając, że nie ma aktualnie zatrudnionych Latynosów oraz ciemnoskórych.

Eric Schmidt

Eric Schmidt

To jeszcze nie koniec nowości z wczorajszego zebrania zarządu internetowego giganta - stworzono nową grupę udziałowców firmy, którzy nie mają prawa głosu przy podejmowaniu strategicznych decyzji. Jak tłumaczy to współzałożyciel Google, Larry Page - strategiczne decyzje pomyślane są długofalowo, zaś większość akcjonariuszy spodziewa się profitów w bardzo szybkich terminach, co jest "przekleństwem dla wielu firm".


Zobacz również