CRT prawie jak LCD

Odpowiedź na pytanie o telewizor marzeń jest prosta i krótka: plazma albo w ostateczności LCD. Wydawałoby się zatem, że dni kineskopu są policzone. Tymczasem owoc prac firmy LG.Philips Displays ma szansę ten trend przynajmniej powstrzymać.

Zalety ekranów LCD i plazmowych PDP są oczywiste, zwłaszcza gdy w pobliżu stoją odbiorniki z klasycznym kineskopem CRT. Przede wszystkim minimalna grubość telewizora ciekłokrystalicznego bądź plazmowego, jego niewielka waga i prawdziwie płaski obraz powodują, że urządzenia tego typu są obiektem westchnień wielu ludzi. W superlatywach nie można się natomiast wypowiadać o oferowanej przez nie jakości obrazu oraz o ich cenie - tu prym wciąż wiodą stare, dobre telewizory kineskopowe. Przeważnie kolory są w nich żywsze i bogatsze, a cena jest po prostu nie do pobicia. Gdyby dało się połączyć wygodę monitorów LCD/PDP z obrazem i kosztem sprzętu opartego na CRT, byłoby doskonale. Do tego ideału najbardziej zbliżyła się firma LG.Philips Displays, tworząc kineskop SuperSlim.

To spełnienie marzeń osób, które nie mają pieniędzy na plazmę ani miejsca na duży telewizor i nie zależy im na powieszeniu sprzętu na ścianie. Dzięki nowej technologii odbiornik z 32-calowym panoramicznym ekranem CRT jest o ok. 15 cm krótszy od telewizora z klasycznym płaskim kineskopem - to niemało, zważywszy, że mówimy o zmniejszeniu głębokości z ok. 50 do 35 cm. Co więcej, jest to maksymalna wartość w miejscu, w którym kończy się działo elektronowe - na pozostałej powierzchni SuperSlim ma niemal stałą grubość, wynoszącą ok. 17 cm. Oznacza to, że obudowy będą nie tylko płytsze, ale i zgrabniejsze, przypominając urządzenia LCD/PDP. A wszystko w cenie mini malnie tylko wyższej od telewizora CRT, natomiast kilkakrotnie niższej od wspomnianych "płaszczaków".

Oczywiście skonstruowanie SuperSlima nie było proste. Skrócenie kineskopu uzyskano, wprowadzając działa głębiej do cewki odchylającej, ale to wywołało kilka problemów z odchylaniem wiązki i jej sterowaniem. Aby wiązka elektronów do tarła do narożników ekranu, mając do pokonania znacznie krótszy dystans (wówczas kąt odchylenia dramatycznie wzrasta), musi być odchylana, zanim opuści działo, a tak duża zmiana toru powoduje zniekształcenie plamki. Sposobem na opanowanie i skompensowanie tych efektów ubocznych okazało się zastosowanie w dziale dodatkowych elektrod formujących wiązkę oraz przeprojektowanie samej cewki odchylającej. W efekcie uzyskano takie same parametry obrazu, jak w najbardziej zaawansowanych obecnie konstrukcjach LG. Philips Displays (32-calowe kineskopy Cybertube). Jednocześnie wyeliminowano dodatkową elektronikę, która w tych kineskopach pełniła funkcję kompensatora błędów odchylania.

Więcej na: http://www.superslim.com


Zobacz również