Całe stada płyt

Do niedawna takie wielopłytowe wydania kultowych seriali musiałem sobie sprowadzać z Ameryki, korzystając z usług niezastąpionego sklepu internetowego www.amazon.com (co ważne, płyty z serialami najczęściej wolne są od ograniczeń strefowych i nadają się do odtwarzania na całym świecie!). Ale ostatnio nowy trend dotarł także do Polski.

Do niedawna takie wielopłytowe wydania kultowych seriali musiałem sobie sprowadzać z Ameryki, korzystając z usług niezastąpionego sklepu internetowego www.amazon.com (co ważne, płyty z serialami najczęściej wolne są od ograniczeń strefowych i nadają się do odtwarzania na całym świecie!). Ale ostatnio nowy trend dotarł także do Polski.

Warner Home Video wydaje już u nas najzabawniejsze, najbardziej inteligentne i najczęściej nagradzane seriale telewizyjne. W listopadzie ukażą się kolejne sezony "Przyjaciół" i "Rodziny Soprano" oraz uznany za serial dla inteligentnych - "6 stóp pod ziemią". Takie stada płyt to właściwa odpowiedź na jesienną chandrę i rozleniwienie. Zapewniają rozrywkę nie tylko na wiele godzin, ale nawet na wiele wieczorów. Jeśli się postaramy, mogą skutecznie nadać rytm naszemu relaksowi. Pomyślcie, jakie to przyjemne: wracając do domu, wiemy, że obejrzymy kolejny odcinek lubianego serialu, ale wcale nie musimy się śpieszyć, żeby zdążyć na konkretną godzinę. Nie ucieknie nam czołówka, nie zgubi się wątek: zaczniemy oglądać wtedy, gdy już będziemy na to gotowi. A gdy zechcemy, możemy obejrzeć nawet kilka razy z rzędu, co w przypadku komedii zdarza mi się nawet często:).

Jeśli już przyzwyczaimy się kupować płyty DVD nie na sztuki, lecz całymi kolekcjami, może przypomnimy sobie o ambitnych cyklach, które mogą stać się ozdobami naszej wideoteki. Właśnie w sklepach pojawił się "Dekalog" Krzysztofa Kieślowskiego, dziesięć filmów, które przyniosły mu sławę. Dlaczego mamy znowu przypomnieć sobie o dziesięciu przykazaniach? Bo - jak mówił Krzysztof Kieślowski - "te nakazy istnieją kilka tysięcy lat, nikt nigdy nie spierał się z nimi, a jednocześnie codziennie, od tysięcy lat, wszyscy łamiemy te przykazania".

Jest jeszcze jeden cykl, wydany właśnie na płytach DVD, który chciałbym polecić waszej uwadze: kolekcja filmów Charliego Chaplina! To supergratka o nieocenionej urodzie, gwarantująca uśmiech nawet w czasie najbardziej depresyjnej szarugi. Wystarczy wymienić tytuły filmów, by powróciły wspomnienia, a przed oczami zjawił się zabawny pan z laseczką i w meloniku: "Brzdąc" (1921), "Gorączka złota" (1925), "Cyrk" (1928), "Światła wielkiego miasta" (1931), "Dyktator" (1940), "Monsieur Verdoux" (1947), "Światła rampy" (1951). Tyle że w żadnym kinie nigdy nie mogliśmy dotąd zobaczyć tych filmów w tak doskonałym stanie. Na potrzeby kolekcjonerskiego wydania na DVD wszystkie filmy przeszły cyfrowy remastering. Teraz lśnią, jak przystało na skarby kultury.

To skłania mnie do poczynienia jeszcze jednej uwagi: nigdy dotąd kupowanie zbiorowe (nieomal hurtowe) dzieł sztuki nie było aktem tak wyrafinowanego znawstwa, jakim - doceni to każdy prawdziwy kinoman! - jest zakup serii płyt DVD z kolekcją filmowych arcydzieł, w tym przypadku imponującą filmografią Chaplina.

Posiadacze kina domowego otrzymali dzięki płytom DVD jeszcze jeden argument, żeby swoje kino przedkładać nad multipleksy: tutaj repertuar jest nie tylko w doskonałej, cyfrowej postaci i zawsze dostępny, lecz ostatnio także coraz bardziej pełny, mogący usatysfakcjonować najwybredniejszego amatora. A więc kupować płyty DVD nie na sztuki, lecz całymi stadami? Czemu nie, byle tylko nie były to stada czarnych owiec...

Tomasz Raczek krytyk filmowy i wydawca. Prowadzony przez niego Instytut Wydawniczy Latarnik wydaje książki poświęcone filmowi i mediom. Autor książki "Pies na telewizję". Z Zygmuntem Kałużyńskim stworzył duet znany z telewizji, publikacji prasowych ("Wprost") i książek: "Poławiacze pereł", "Perłowa ruletka".


Zobacz również