Cały ten zgiełk - Przegląd odtwarzaczy stacjonarnych

Czy nadszedł już czas, by nasz wysłużony magnetowid zapakować do pudła i wynieść do piwnicy, na jego miejsce stawiając stacjonarny odtwarzacz DVD? Czy zbieraną latami kolekcję kaset VHS powinniśmy zastąpić srebrnymi krążkami?

Czy nadszedł już czas, by nasz wysłużony magnetowid zapakować do pudła i wynieść do piwnicy, na jego miejsce stawiając stacjonarny odtwarzacz DVD? Czy zbieraną latami kolekcję kaset VHS powinniśmy zastąpić srebrnymi krążkami?

Pierwsze, co rzuca się w oczy, jest to, że do oglądania filmów DVD na stacjonarnym odtwarzaczu nie potrzeba komputera. Jeżeli już chcecie biec do sklepu, zatrzymajcie się i spójrzcie na cenę. Tak, to może ostudzić zapał. Stacjonarne odtwarzacze DVD są nawet 5-krotnie droższe od czytników komputerowych.

Lecz po kolei. Co potrafi stacjonarny odtwarzacz DVD? Większość modeli w najgorszym przypadku umożliwia to samo, a niejednokrotnie więcej niż czytniki kom- puterowe. Możemy na nich nie tylko oglądać filmy zapisane na krążku DVD, ale także płyty CD i VCD. Niestety, dostępne w sprzedaży popularne modele sprzętu tego rodzaju nie pozwalają na zapis na płycie DVD-RAM. Jeżeli więc zależy nam na zarejestrowaniu filmów z telewizji, musimy rozejrzeć się za sprzętem ustawionym na innej półce. Gdy jednak interesuje nas głównie domowe kino i odtwarzanie kupionych w sklepie krążków DVD lub płyt kompaktowych, to jesteśmy na właściwym tropie.

Jaki obraz? Jaki dźwięk?

Obraz uzyskiwany z komputerowego czytnika DVD i wyświetlany na monitorze pozostawia wiele do życzenia. Jeżeli jest to monitor 17'' i pracuje w rozdzielczości 1024x768, a my siedzimy oddaleni co najmniej 2 m od niego, to efekt może nas zadowolić. Jednak przy niższych parametrach widać niedostatki, tym bardziej że bez względu na rozmiary monitora wyświetlany na nim obraz jest bledszy. A gdyby podłączyć czytnik komputerowy do telewizora? Tu wiele zależy od dekodera, gdy bierzemy pod uwagę czytniki komputerowe, oraz od modelu w przypadku sprzętu stacjonarnego.

Obrazowi otrzymywanemu z odtwarzaczy nie można nic zarzucić - wszystko wygląda tak jak powinno. Ostrość i nasycenie kolorów zadowolą nawet najbardziej wymagającego wideofana. W porównaniu z czytnikiem komputerowym, szczególnie gdy dekodujemy software'owo, jest to wyraźna różnica. W przypadku sprzętu stacjonarnego nie dotyczą nas raczej ograniczenia mocy procesora, wielkości pamięci i jakości karty graficznej. Ponadto komputerowe dekodery mogą nie radzić sobie w trudniejszych momentach. Skokowe przejścia między kolorami to dla dekoderów MPEG-2 bariera często nie do przebycia. W skrajnych przypadkach, gdy często zatrzymujemy oglądany film i przełączamy obraz między monitorem a telewizorem, DVD-ROM-y mogą mieć problemy z wyświetlaniem napisów, a nawet zawieszać komputer.

Gdy stacjonarny znaczy przenośny

Obok stacjonarnych odtwarzaczy DVD - raczej nieporęcznych w podróży - i czytników DVD-ROM na stałe przywiązanych do komputerów, na rynku pojawiają się też modele przenośne.

Najmniejszy sprzęt tej klasy - Panasonic P10 - nasuwa skojarzenie z discmanem i gdyby producent przewidział tu możliwość zasilania bateriami, nie byłoby przeszkód, by z P10 chodzić po mieście, słuchając muzyki z CD. Swe podstawowe zadanie mały odtwarzacz spełnia zaskakująco dobrze. Filmy wyglądają przyzwoicie zarówno na dużym, 28'' telewizorze, jak i małym telewizorku turystycznym o ekranie wielkości pocztówki. Nieco większy brat P10 - Panasonic L10 - ma już własny wyświetlacz ciekłokrystaliczny 5,8'', czym na pierwsze spojrzenie przywodzi na myśl palmtopa bez klawiatury. Tu już możemy zasilać nasz sprzęt bateriami lub akumulatorkiem. Bardzo zbliżony parametrami jest również najnowszy produkt Pioneera - PDV-01. Jakość dźwięku i obrazu takich "mikrusów" nie może się równać z zaawansowanymi odtwarzaczami stacjonarnymi, ale w konkurencji z czytnikami komputerowymi nie dają się one pobić. Jeżeli nie potraficie rozstać się z ulubionymi pozycjami domowego kina nawet na wakacjach, jest to wybór godny rozważenia.

Stacjonarne odtwarzacze górują nad sprzętem PC pod względem jakości odtwarzanego dźwięku. Otrzymywany z wolno stojącego urządzenia sygnał audio charakteryzuje się wysoką dynamiką. To, co słyszymy, jest wolne od nie zamierzonych "efektów dodatkowych", jakich dostarcza sprzęt komputerowy. W naszym komputerze zdarzyć się może zanikanie kanału centralnego - przede wszystkim dialogów. Dopóki rynek stacjonarnych odtwarzaczy DVD nie zostanie zalany tanim sprzętem z Tajwanu czy Singapuru, dopóty możemy mieć pewność, że dostępne na rynku urządzenia zaspokoją nasze najbardziej wyrafinowane wymagania.

Co kryje obudowa

Kolejną widoczną cechą jest kształt odtwarzacza DVD i jego obudowa. Od razu nasuwają się skojarzenia z odtwarzaczem płyt kompaktowych. Płaskie, podłużne pudełko, czarne lub lśniące barwami metalicznymi, z połyskującym cyferkami wyświetlaczem na panelu - tak wyglądają dostępne w Polsce wolno stojące odtwarzacze DVD. Jeżeli dopracowanie szczegółów w wystroju wnętrza ma dla was istotne znaczenie, będziecie usatysfakcjonowani - nowy sprzęt DVD w niczym nie ustępuje dotychczasowej konfiguracji z magnetowidem w roli głównej. Jednak nie tylko walor estetyczny ma znaczenie.

Sztuką samą w sobie jest opracowanie obudowy o najwyższych parametrach, której budowa da nam gwarancję, że nic nie zakłóci właściwego odczytu sygnału z płyty. Konstruowane zazwyczaj z wykorzystaniem specjalnych stopów aluminium lub miedzi, powlekane półszlachetnymi metalami obudowy odtwarzaczy stacjonarnych mają to, o czym posiadacze DVD-ROM-ów mogą tylko marzyć. Centralny mechanizm ładowania o nisko usytuowanym środku ciężkości zapewnia, że płyta obracając się nie wpadnie w wibracje. Dwuwarstwowa lub - w droższych modelach, jak Denon DVD-5000 - 4-warstwowa podstawa montażowa zredukuje drgania przenoszone z podłoża. Porównajcie to z komputerem, wiecznie trzęsącym się od radiatora i wiatraczków chłodzących układy.

Ważnym elementem jest również ekranowanie napędu. Chroni to cyfrowe układy wizyjne i audio przed zakłóceniami ze strony innych komponentów. Istotny jest nawet kształt i materiał, z jakiego wykonane są nóżki, na których stoi urządzenie. Im smuklejsze, tym do głowicy czytającej dociera mniej drgań z zewnątrz. Bardziej wyrafinowane modele zaopatrzone są dodatkowo w szuflady z wytłumieniem akustycznym - to kolejne usprawnienie minimalizujące drgania, a tym samym zwiększające precyzję odczytu. Na stabilną pracę odtwarzacza DVD ma bowiem wpływ praca silnika obracającego płytą, drgania głośników itp.


Zobacz również