CanoScan FS 2710

Skaner CanoScan FS 2710 nie stanowi przełomu na rynku, ale mocno konkuruje z podobnymi modelami Microteka czy Nikona. Również pod względem jakości Canon nie odbiega od swoich rywali.

Skaner CanoScan FS 2710 nie stanowi przełomu na rynku, ale mocno konkuruje z podobnymi modelami Microteka czy Nikona. Również pod względem jakości Canon nie odbiega od swoich rywali.

<b>Zasada działania tego typu skanerów</b> - światło z zimnokatodowej ksenonowej lampy przechodzi przez oryginał, odbija się od lusterka  i poprzez soczewkę rejestrowane jest na czytniku CCD.

<b>Zasada działania tego typu skanerów</b> - światło z zimnokatodowej ksenonowej lampy przechodzi przez oryginał, odbija się od lusterka i poprzez soczewkę rejestrowane jest na czytniku CCD.

Rozdzielczość optyczna możliwa do uzyskania za pomocą tego modelu to 2720 dpi i przy interpolacji 5440 dpi, a proces skanowana jest 12-bitowy. Niskie zużycie energii możemy uzyskać dzięki zimnokatodowej ksenonowej lampie współpracującej z trójliniowym czytnikiem obrazu (na schemacie obok). Film mocujemy w specjalnej ramce, która jest trochę za delikatna jak na codzienny użytek. Poza zwykłym filmem (negatywy i slajdy) możemy używać do skanowania filmu IX240 w kasecie IW-50. Obsługa kasety nie jest skomplikowana. Montujemy w niej film, całość wsuwamy do skanera w odpowiednie prowadnice. Wszystko jest opisane w instrukcji, która prowadzi krok po kroku.

Mocną stroną skanera jest oprogramowanie (Photoshop 4.0 LE, PhotoAlbum LE oraz do skanowania plug-in Canon PI FS 3,6), obszerna instrukcja, okablowanie, przejściówki. Skaner komunikuje się z komputerem za pomocą interfejsu SCSI II. Dzięki temu nie musimy długo czekać na przesłanie danych. Do komputerów PC mamy dodatkową kartę, która umożliwia komunikację komputera ze skanerem.

Można narzekać na brak funkcji usuwającej zarysowania i uszkodzenia powierzchni kliszy przy skanowaniu.


Zobacz również