Canon walczy z podróbkami

W związku z przechwyceniem na terenie Europy 20 tysięcy podrobionych aparatów fotograficznych swojej marki koncern Canon przyłączył się do kampanii na rzecz walki z piratami sprzętowymi zwanej ACG (Anti-Counterfeit Group).

Podobnie jak poprzednia kampania tego typu, zorganizowana przez Amerykanów i dotycząca branży filmowej, tak i w tym przypadku Unia Europejska wraz z AG koncentruje się na ukazaniu największej szkodliwości tego zjawiska dla drobnej przedsiębiorczości (małych autoryzowanych sklepów).

"Naszym głównym celem jest ukazanie zagrożenia, jakie powoduje wpływ czarnego rynku oraz odbywającego się na nim handlu podrabianym sprzętem na sytuację ekonomiczną i społeczną w całej Europie", wyjaśnia John Anderson z ACG. Z danych udostępnionych przez UE wynika, iż piractwo oraz podróbki są przyczyną utraty blisko 17 tysięcy miejsc pracy. Do walki zaprzęgnięto Parlament Europejski, który 5 czerwca uchwalił ustawę na temat walki z piractwem i podróbkami. O skali problemu może świadczyć liczba przechwyconych towarów w latach 1998 – 2000, która w tym okresie zwiększyła się 10-krotnie. Jak zatem rozległe i poważne jest to zjawisko w skali światowej?

"Podrobione produkty w pierwszej chwili zawsze wydają się być okazja dla kupującego, chociażby ze względu na niższą od sklepowej cenę. Jednak nie zapominajmy o tym, że w razie awarii urządzenia będziemy zdani tylko na siebie, nie ma bowiem mowy o żadnej gwarancji, która umożliwiłaby nam zwrócenie się do autoryzowanego serwisu" podkreśla James Lipnick z CANON'a.

Wniosek? Jedynym sensownym i rozsądnym rozwiązaniem jest kupowanie wyłącznie oryginalnego sprzętu w autoryzowanym punkcie sprzedaży.


Zobacz również