CeBIT - każdy mógł zostać hakerem

Jak donoszą specjaliści z Kaspersky Labs i F-Secure, wizyta na targach CeBIT opłaciłaby się każdemu cyberprzestępcy. Sieci Wi-Fi rzadko kiedy używały szyfrowania, a urządzenia przenośne na lewo i prawo rozgłaszały swoją obecność.

Przedstawiciele z Kaspersky Labs mówią, że 55 procent sieci Wi-Fi na targach nie używało żadnej formy szyfrowania. Na pewno nie korzystały z niej punkty dostępowe T-Online rozsiane we wszystkich halach i udostępniające użytkownikom odpłatny dostęp do Internetu.

Co gorsza, wiele firm uruchamiało na stoiskach WLAN-y na własną rękę - oczywiście z nikłymi zabezpieczeniami. Zdaniem specjalistów z KL, taki poziom niedbalstwa jest niedopuszczalny (w wolnej chwili zerknij również do artykułu: "Wardriving dla każdego - część druga i ostatnia").

Podobny eksperyment przeprowadziło F-Secure z honeypotem ("wabikiem") wykorzystującym Bluetooth. Jak mówi Mikko Hyppoenen, szef działu badawczego korporacji, w każdej chwili w jego zasięgu znajdowała się aż setka urządzeń z włączonym Bluetooth! W trakcie trwania targów zgromadzono informacje na temat 12,5 tysiąca urządzeń przebywających choć przez chwilę w okolicy.


Zobacz również