Chińscy hakerzy zaatakowali USA?

Niezależni eksperci ds. zabezpieczeń ujawnili, że rok temu pracujący na zlecenie chińskiego rządu hakerzy dokonali serii skutecznych włamań na amerykańskie serwery rządowe i wykradli z nich cenne informacje. Podejrzewa się, że ataku dokonała grupa nazywana "Tytanowy deszcz".

Zdaniem Alana Pallera, dyrektora SANS Institue, składająca się z ok. 20 osób grupa przeprowadziła rok temu serię ataków na amerykańskie serwery rządowe i wojskowe - najskuteczniejsze z nich nastąpiły 1 listopada 2004 r. "Napastnicy" zdołali wtedy skopiować dane dotyczące planowania lotów bojowych oraz oprogramowanie do planowania Falconview 3.2.

Według Pallera, oczywistością jest, że włamania przeprowadzono na zlecenie chińskiego rządu. Rewelacje szefa SANS Institute potwierdzają inni eksperci - wcześniej informowała o tym m.in. gazeta The Washington Post oraz amerykański specjalista Shawn Carpenter. W publikacji The Washington Post znalazła się sugestia, że ataku mogła dokonać grupa o nazwie "Tytanowy Deszcz" - taką informację podał dziennikarzom anonimowy przedstawiciel amerykańskiego rządu.

Z informacji ujawnionych przez Alana Pallera wynika, że chińscy hakerzy zdołali uzyskać dostęp do komputerów kilku różnych instytucji wojskowych, należących m.in. do marynarki wojennej oraz wojsk inżynieryjnych.


Zobacz również